Ceny biletów na pociąg po wakacjach. PKP Intercity zapowiada nowości

Dodano:
Pociąg Źródło: Shutterstock
Prezes PKP Intercity zapewnia, że po wakacjach pasażerowie mogą spodziewać się atrakcyjnych promocji. Wskazał też największe wyzwanie dla polskiej kolei.

Polska kolej bije rekordy popularności. Pasażerów połączeń dalekobieżnych najbardziej interesuje, czy można spodziewać się tańszego podróżowania – tym bardziej, że konkurencja na torach na razie raczkuje. Latem głośno było o niekorzystnej cenowo zmianie w taryfie „Taniej z bliskimi”.

Ceny biletów na pociąg

W rozmowie z Interia Biznes prezes PKP Intercity Janusz Malinowski był pytany o to, czy ceny biletów na pociągi wzrosną z powodu podwyżek cen energii.

„Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że po wakacjach ceny biletów się zmienią, ale w dół. Nie planujemy podwyżek. Wręcz przeciwnie – od września, podobnie jak w ubiegłym roku, chcemy wprowadzić więcej promocji i specjalnych ofert. Jeżeli chcemy być firmą rynkową, musimy reagować nie tylko w okresach wysokiego popytu, ale także wtedy, gdy zainteresowanie podróżami jest mniejsze” – odpowiedział.

Zakup biletów w EIC 2.0. To będzie rewolucja

Pasażerowie liczą też na poprawę w internetowym systemie zakupu biletów – m.in. na możliwość wyboru miejsca na schemacie graficznym, przy podróży z przesiadką, oraz dostęp do systemu około północy. Na razie te funkcjonalności są w przygotowaniu.

Prezes PKP Intercity przypomniał, że obecny system rezerwacji EIC 2.0 działa na granicy wydajności i w planach jest stopniowe wprowadzenie nowego. Ma być on lepiej zintegrowany z zagranicznymi systemami sprzedaży.

To główny winowajca opóźnień

Janusz Malinowski ocenił, że największym wyzwaniem dla polskiej kolei jest ograniczona przepustowość infrastruktury. „Nie da się go rozwiązać szybko, bo przebudowa węzłów kolejowych jest znacznie trudniejsza niż modernizacja pojedynczych linii. To są inwestycje prowadzone w istniejącej tkance miejskiej, często pod czynnym ruchem kolejowym” – mówił. Jako przykład podał linię nr 9 (Warszawa Wschodnia-Gdańsk Główny), gdzie pół godziny przerwy w ruchu generuje 2500 min opóźnień na całej sieci.

Kluczową inwestycją będzie linia Y w Polsce – łącząca Wrocław z Centralnym Portem Komunikacyjnym (Warszawa – CPK – Łódź – Poznań / Wrocław).

„Tak, ona połączy bezpośrednio Warszawę, Łódź, Wrocław i Poznań, ale skróci także podróż z Podlasia na Dolny Śląsk, czy z Wielkopolski do regionu lubelskiego. Da ogromny impuls rozwojowy dzięki nowej technologii i prędkości na poziomie 300 km/h" – mówił prezes PKP Intercity. Zaznaczył, że dzięki temu czas przejazdu między największymi aglomeracjami skróci się do około 100 minut.

Sukcesywne uruchamianie odcinków: Łódź – Wrocław i Sieradz – Poznań jest planowane do końca 2035 r.

Pytany o konkurencję na torach zapewniał, że jest potrzebna i daje impuls do rozwoju. Narodowy przewoźnik negatywnie ocenia jednak sytuację na trasach do Poznania czy Krakowa, gdzie pociągi PKP Intercity, kursujące w stałych godzinach od dekady, musiały ustąpić konkurentowi.

Źródło: Interia Biznes, Port Polska
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...