PKP bez konkurencji na polskich torach. Pasażerów czekają zmiany

PKP bez konkurencji na polskich torach. Pasażerów czekają zmiany

Dodano: 
Pociąg PKP Intercity
Pociąg PKP Intercity Źródło: Shutterstock / Martyn Jandula
RegioJet miał być początkiem większej rewolucji na polskich torach. Skończyło się szybkim wycofaniem i pytaniami, czy PKP będzie miało konkurencję na torach.

Wycofanie się czeskiego przewoźnika RegioJet z polskich tras pasażerskich wywołało spore poruszenie na rynku kolejowym. Jeszcze do 3 maja firma obsługuje popularne połączenia z Warszawy do Krakowa, Poznania i Trójmiasta, ale później zniknie z krajowych torów.

Choć plany były ambitne i zakładały dalszą ekspansję – m.in. do Wrocławia, Szczecina czy nawet Berlina – rzeczywistość szybko zweryfikowała te założenia.

PKP bez konkurencji. RegioJet wycofuje się z Polski

Pojawienie się konkurencji przyniosło pasażerom wymierne korzyści. PKP Intercity zostało zmuszone do obniżenia cen, a bilety na szybkie pociągi można było kupić nawet za kilkadziesiąt złotych. To pokazało, jak duży wpływ na rynek może mieć realna rywalizacja.

Dziś trwa dyskusja, dlaczego RegioJet zdecydował się na tak szybkie wycofanie. Z jednej strony wskazuje się na błędy samej spółki – problemy kadrowe, trudności organizacyjne czy kłopoty z funkcjonowaniem w zimowych warunkach. Z drugiej pojawiają się głosy, że kluczowe były bariery systemowe.

Jednym z najważniejszych problemów okazał się brak zaplecza technicznego w Warszawie. Choć przewoźnik wygrał przetarg na teren, który miał pełnić taką funkcję, transakcja ostatecznie nie została sfinalizowana. - Dla RegioJet stacja postojowa była kluczowym elementem planu rozwoju w naszym kraju. Bez tej bazy ich koncepcja się zawaliła – ocenił w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Karol Trammer z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”.

Dodatkowo spółka napotkała trudności związane z dostępem do dworców i możliwością prowadzenia sprzedaży biletów. W efekcie jej działalność od początku była obarczona licznymi przeszkodami. RegioJet zapowiada skierowanie sprawy do instytucji unijnych, jednak eksperci studzą emocje – takie postępowania trwają latami i rzadko przynoszą szybkie rozstrzygnięcia.

PKP znów bez konkurencji? Rynek kolejowy się zamyka

Sytuacja ta może mieć szersze konsekwencje. Inni przewoźnicy, którzy rozważali wejście na polski rynek, mogą potraktować ten przypadek jako sygnał ostrzegawczy.

Na razie alternatywą dla PKP Intercity pozostaje głównie Leo Express, który oferuje połączenia między Pragą, Krakowem i Warszawą. Skala działalności tej firmy jest jednak znacznie mniejsza, a model opiera się głównie na trasach międzynarodowych.

Kilku przewoźników ma już zgody UTK na uruchomienie połączeń, ale to wcale nie oznacza szybkiego startu. FlixTrain może jeździć z Warszawy do Berlina przez Poznań, jednak plany blokują m.in. remonty torów w Niemczech. Z kolei czeski Gepard Express dostał zgodę na trasy przez Polskę, ale na razie nie widać, by przygotowywał się do ich uruchomienia.

Czytaj też:
189 pociągów PKP Intercity pojedzie wolniej. To reakcja na usterkę
Czytaj też:
Konduktorzy nie będą sprawdzać biletów. PKP wprowadzi nowe rozwiązanie

Opracowała:
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna