To już koniec wykluczenia kolejowego mieszkańców Rypina. Po ćwierćwieczu przerwy pociągi pasażerskie ponownie pojadą do tego miasta – regularne połączenia do Brodnicy mają ruszyć w połowie grudnia. Jak przekazuje Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, w dni robocze na trasę wyjedzie nawet 10 par składów. Za obsługę połączeń do 2030 roku będzie odpowiadać przzewoźnik Arriva RP.
Rypin odzyska pociągi
W 2000 roku ruch pociągów osobowych na linii przechodzącej przez Rypin został całkowicie wstrzymany. Wówczas taka decyzja była związana m.in. z polityką likwidacji nierentownych linii lokalnych. Przez kolejne dwie dekady infrastruktura niestety ulegała stopniowej degradacji, co przesuwało przywrócenie połączeń daleko w przyszłość. Ostatecznie doszło jednak do wyczekiwanej modernizacji linii nr 33 i 208 na odcinku Rypin–Brodnica–Jabłonowo Pomorskie. Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, na około 50-kilometrowej trasie wymienione zostały szyny i podkłady. Naprawiono także mosty, wiadukty i przepusty. Już w grudniu pociągi pociągi mają rozwijać tu prędkość do 120 km na godzinę.
Powróciła też stacja kolejowa w Rypinie. Inwestycja objęła między innymi budowę nowego peronu, modernizację istniejącego, oraz instalację oświetlenia, wiat i systemu informacji pasażerskiej. Łącznie na przedsięwzięcia związane z przywróceniem ruchu pasażerskiego przeznaczono blisko 200 mln zł.
Alternatywa dla samochodu
W soboty zaplanowano osiem par kursów, a w niedziele siedem. W dni robocze pasażerowie będą mogli wybierać z aż dziesięciu terminów odjazdu. „Uruchomienie po 25 latach pasażerskich kursów do Rypina jest kolejnym etapem realizacji strategii samorządu województwa” – podkreśla marszałek Piotr Całbecki, cytowany przez Urząd Marszałkowski. Rozwój regionalnych połączeń ma być szybszą i tańszą alternatywą dla samochodu. Rypin nie jest w tym przypadku odosobniony – województwio przywróciło już m.in. połączenia z Aleksandrowa Kujawskiego do Ciechocinka.
Czytaj też:
Nowa trasa pociągiem za granicę. Skorzystają pasażerowie z dwóch miast Czytaj też:
Nie Wrocław i nie Warszawa. To miasto ma najpopularniejszy dworzec w Polsce
