Seria protestów antyrządowych o różnym podłożu rozlała się po krajach Europy. W weekend demonstranci zebrali się także w śródmieściu Tirany, stolicy Albanii. Młodzi ludzie wystąpili przeciwko korupcji i niskim standardom edukacji. Protestowi towarzyszą wezwania do rezygnacji premiera Ediego Ramy.
Choć turyści nie muszą rezygnować z wyjazdów, to powinni zachować ostrożność i unikać konfrontacji z protestującymi. Rozwój sytuacji jest trudny do przewidzenia. Lokalny portal rtsh.al informuje, że poniedziałkowy protest przed Ministerstwem Edukacji w Tiranie miał znacznie łagodniejszy przebieg niż weekendowe zamieszki. Uczestnicy przeszli w stronę Bulwaru Męczenników Narodu i Kancelarii Premiera, gdzie w ostatnich dniach doszło do starć z siłami porządkowymi.
Premier ponowił zaproszenie do dialogu. Nie zamierza ustępować.
Protesty w Albanii. Aktualne ostrzeżenie ambasady RP
Ambasada Rzeczypospolitej w Tiranie utrzymała ostrzeżenie dla Polaków podróżujących do tego kraju. W aktualizacji z 26 października czytamy, że „apeluje do obywateli polskich przebywających w Albanii o zachowanie szczególnej ostrożności w związku z odbywającymi się zgromadzeniami publicznymi i protestami w Tiranie, a także innych miejscowościach na terenie kraju”.
Dyplomaci zalecają:
- unikanie miejsc, w których odbywają się protesty, demonstracje i większe zgromadzenia ludzi;
- stosowanie się do poleceń lokalnych służb porządkowych oraz komunikatów władz albańskich;
- śledzenie bieżących informacji dotyczących bezpieczeństwa i ewentualnych utrudnień w ruchu drogowym;
- unikanie konfrontacji i nieangażowanie się w przebieg zgromadzeń.
Od 15.10 aktualne pozostaje ostrzeżenie ambasady Niemiec przed manifestacjami, które rozprzestrzeniły się także w turystycznych ośrodkach: np. Durrës, Szkodrze, we Wlorze i Korczy.
„W trakcie demonstracji coraz częściej dochodzi do gwałtownych starć między uczestnikami a siłami bezpieczeństwa. Ze względu na bardzo dynamiczny przebieg protestów, ucierpiały również osoby postronne” – czytamy w komunikacie.
Czytaj też:
Dwa popularne kierunki z ostrzeżeniem MSZ. Służby postawione w stan gotowości Czytaj też:
Władze Paryża zamykają atrakcje. Obawiają się zamieszek
