Marzysz o pracy pod palmami? W tych krajach możesz jeszcze na tym dodatkowo zarobić

Dodano:
Turcja Źródło: Shutterstock
Na świecie jest aż dziewięć krajów, które są gotowe zapłacić obcokrajowcom za przeprowadzkę, by ożywić lokalną gospodarkę, a także demografię. To idealna sytuacja dla osób pracujących zdalnie, bo oznacza to, że można zarobić podwójnie: za stale wykonywaną pracę, a także za osiedlenie się np. na południu Europy. Nawet jeśli nie chcemy przeprowadzać się na zawsze, to na Sardynii dostaniemy mieszkanie za darmo na trzy miesiące.

Wyniki badań przeprowadzonych przez agencję Stem/Mark na zlecenie Kiwi.com wskazują, że 20 proc. ankietowanych w wieku 18-29 lat przyznaje, że regularnie pracuje z innego kraju i łączy pracę z podróżowaniem, czyli praktykuje popularne ostatnio workation. Wiele osób rozważa przeprowadzenie się na dłużej do innego kraju. Hiszpania, Włochy, Grecja, Irlandia, Dania, Austria, Chile, Nowa Zelandia, Sark, Bailiwick of Guernsey w Wielkiej Brytanii chcą ożywić lokalną gospodarkę, a także demografię. Dlatego płacą wynagrodzenie obcokrajowcom za to, że zamieszkają na ich terenie, w wybranych miejscowościach. Dzięki temu osoby które marzyły o życiu za granicą, mogą czerpać zyski, otrzymując podwójne wynagrodzenie: za stałą pracę, którą na co dzień wykonują, i za to, że zamieszkały w innym kraju. Tylko w niektórych krajach warunkiem koniecznym jest podjęcie pracy w danym miejscu. Inni mogą pracować zdalnie w swoich starych firmach.

Praca zdalna z nowego kraju

Pokolenie 20-latków w porównaniu z innymi cieszy się największą swobodą pracy zdalnej (ponad 13 proc.) i co dziesiąty w najbliższym czasie zamierza przejść na home office w pełnym wymiarze godzin. Wyniki badań przeprowadzonych przez Kiwi.com wskazują, że home office to dla wielu okazja, aby na stałe pracować z innego kraju. Z tej opcji najczęściej korzystają przedstawiciele pokolenia Z – ponad 21 proc., a także osoby w wieku 30-44 lata – niemal 20 proc. Najliczniejsza grupa osób, które chciałyby skorzystać z możliwości pracy zdalnej, to pokolenie 40 i 50-latków. Ponad 43 proc. z nich deklaruje, że home office umożliwi im wydłużenie wypoczynku i podróży, które połączą z obowiązkami zawodowymi.

Workation jest jednogłośnie postrzegane przez Polaków jako doskonała forma odstresowania się, co przyczynia się do większej efektywności i wprawia w dobry nastrój. Dodatkowo, według ankietowanych, praca i podróżowanie poszerzają horyzonty i inspirują do działania.

Mieszkanie bez czynszu na Sardynii

Ollolai, urokliwa wioska na Sardynii, dostrzegła potencjał workation i zdalnych pracowników. Już po raz kolejny ogłasza edycję programu dla pracowników zdalnych, którzy mogą zamieszkać w niej nawet przez okres trzech miesięcy, nie płacąc przy tym czynszu. Po spełnieniu ustalonych wymagań cyfrowi nomadzi mogą przenieść się do Ollolai, przyczyniając się do rozwoju tamtejszej społeczności. Wnioski można składać jeszcze do końca tego roku.

Skąd taki pomysł? Populacja niewielkiej sardyńskiej wioski w ciągu ostatnich 100 lat zmniejszyła się z 2250 do 1300 mieszkańców. W związku z tym jej władze podjęły kolejną próbę „wskrzeszenia” w niej życia w postaci kolejnej w ostatnich miesiącach kampanii programu „Work from Ollolai”. Jej głównym celem jest przekształcenie tego obszaru w miejsce atrakcyjne dla obcokrajowców. Drugim celem programu jest przyciągnięcie doświadczonych specjalistów do pracy w Ollolai i oferowanie im 3-miesięcznego mieszkania bez czynszu w zamian za dzielenie się wiedzą z ludnością.

Aplikować do programu mogą wszyscy profesjonaliści i przedsiębiorcy z wieloletnim doświadczeniem, zajmujący się profesjonalnymi usługami m.in. z zakresu technologii, mediów, finansów, nieruchomości, architektury itp. Do składania aplikacji zachęcani są także profesjonalni artyści, pisarze, muzycy, naukowcy i pracownicy akademiccy. Każdy z wybranych pracowników będzie także zachęcany do brania udziału w akcjach w formie wykładów i prezentacji dla mieszkańców.

Te kraje przyjmują obcokrajowców i jeszcze za to płacą

Sardynia to nie jedyny kierunek dla osób, które chciałby zamieszkać w bardziej przyjaznym klimacie. Według Kiwi.com na świecie jest 9 krajów, które są gotowe zapłacić obcokrajowcom za przeprowadzkę, by ożywić lokalną gospodarkę, a także demografię. Oznacza to, że można zarobić podwójnie: za stale wykonywaną pracę, a także za osiedlenie się np. w Hiszpanii, Włoszech, Grecji, Irlandii, Dania, Austrii, Chile, Nowej Zelandii, Sark, Bailiwick of Guernsey (Wielka Brytania). Niektóre kraje oferują swoim nowym mieszkańcom nawet 30 tysięcy euro.

Hiszpania kusi dodatkami

Hiszpania to jeden z najczęściej wybieranych przez Polaków krajów na wakacje, ale obecnie mierzy się z kryzysem demograficznym, wynikającym ze starzejącego się społeczeństwa i spadającego wskaźnika urodzeń. To dlatego władze kraju zapraszają obcokrajowców do przybycia i zamieszkania, głównie w małych miejscowościach na wsi, gdzie dodatkowo wielu mieszkańców przeniosło się do miast. Np. władze Pongi na północy Hiszpanii oferują specjalny program dofinansowania osób, które zdecydują się osiedlić. Przewiduje on do 3 tys. euro dofinansowania dla rodzin z dziećmi i do 2 tys. euro dla osób samotnych lub par bez dzieci.

Tymczasem Rubiá w północnej części Hiszpanii oferuje dodatek do dochodu w wysokości do 150 euro. Griegos usytuowane między Madrytem a Walencją oferuje natomiast nowym mieszkańcom pracę i trzymiesięczne mieszkanie bez czynszu. Po pierwszych trzech miesiącach rodziny będą musiały płacić czynsz w wysokości 225 euro miesięcznie, który może zostać dodatkowo obniżony o 50 euro za każde posiadane dziecko w wieku szkolnym.

Włochy z dotacjami i siga-siga w Grecji

Słoneczna Italia, podobnie jak Hiszpania, od lat króluje na liście top najczęściej wybieranych przez Polaków destynacji. I również z samych przyczyn co Hiszpania oferuje programy dopłat dla osób, które zdecydują się tu osiedlić. Włochy są krajem członkowskim Unii Europejskiej, więc uzyskanie pozwolenia na pobyt jest łatwe dla obywateli Polski. Wystarczy się tam przenieść i zarejestrować w lokalnym urzędzie miasta. Oprócz tego można zyskać dodatkowe środki. Np. Presicce-Acquarica w prowincji Lecce na południu Włoch regularnie wyludnia się, dlatego feruje obecnie nowym mieszkańcom dotacje w wysokości do 30 tys.euro.

W tym roku, według analizy Kiwi.com, Grecja znalazła się na 5. miejscu najczęściej wybieranych przez Polaków celów podróży. Większość z nas kocha greckie siga-siga. Tym, którzy kochają greckie wyspy i marzą o zamieszkaniu na jednej z nich, władze są gotowe zapłacić 590 dolarów przez 3 pierwsze lata mieszkania w Grecji. W sumie można od greckiego rządu otrzymać około 21 tys. euro. Mowa o wyspie Antikythera, która szczególnie odczuła spadek liczby ludności i chce odbudować demografię.

Start-up w Danii i Irlandii

Dania to kolejny kraj w Europie, który oferuje atrakcyjny program dopłat dla tych, którzy go zasiedlą. W ramach programu Startup Denmark rząd duński oferuje do 50 tys. dolarów finansowania, roczną wizę i wsparcie tym przedsiębiorcom, którzy zechcą uczynić z tego kraju swoją bazę operacyjną.

Irlandia to natomiast fantastyczne rozwiązanie dla tych, którzy cenią północnoeuropejskie klimaty. Lokalne władze również wspierają start-upy. Wystarczy zgłosić się do programu Enterprise Ireland. Po przyjęciu, na dobry początek, władze wypłacają grant w wysokości 1200 dolarów. Jedyne warunki to zamieszkanie w Irlandii i prowadzenie tam swojego biznesu.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...