To już pewne, że urlop w Polsce będzie droższy. Przegłosowano nową opłatę
Choć nie powiodło się wprowadzenie klasycznej opłaty turystycznej, którą planowano pobierać jeszcze przed wakacjami, teraz podróżnych w Polsce i tak czeka nowa wyższa opłata miejscowa. Sejm przegłosował i przyjął nowelizację ważnych przepisów. Wkrótce gminy będą mogły pobierać opłatę miejscową w całej Polsce.
Nowa opłata w Polsce dla podróżujących
To rozwiązanie, które ma wspomóc lokalną turystykę o nowe wpływy do budżetu gmin. Zreformowano istniejącą już opłatę miejscową, co jest skutkiem głosowania, do którego doszło 18 września 2026 roku. Jednocześnie pożegnano pierwotny pomysł, zgodnie z którym miałby być pobierany podatek turystyczny od każdej osoby, a część pieniędzy byłaby przeznaczana na centralną promocję turystyki za granicą.
Za nowymi przepisami zagłosowało 269 posłów, przeciw było 141, a 28 wstrzymało się od głosu. Następnie ustawa trafi do Senatu.
Osoby podróżujące po Polsce zapłacą więcej od 1 stycznia 2027 roku. Gminy będą mogły pobierać opłatę miejscową bez udowadniania, że mają uzdrowiskowy czy wyjątkowy klimat – do tej pory było to konieczne. Podróżni, którzy do tej pory mogli odmawiać płacenia więcej, wkrótce będą musieli dostosować się do nowej rzeczywistości.
O tyle zdrożeje urlop
Zgodnie z nową zasadą gminy będą mogły pobierać opłatę od każdego w wysokości nawet do 5 zł za noc, a w niektórych przypadkach prawie 7 zł. Będzie tak niezależnie od tego, czy wybierzemy się nad morze, w góry czy do mało popularnej wioski w centralnej części kraju. To od władz danej gminy będzie zależało, czy taką opłatę wprowadzą i ile ostatecznie będzie ona wynosić.
Będą obowiązywać też dodatkowe wyższe progi cenowe, z których skorzystają obszary ochrony uzdrowiskowej oraz uzdrowiska. W przypadku pierwszych do każdego noclegu zapłacimy do 5,50 zł, a w drugich – do 6,86 zł.
Przewidziano wyjątki. Z opłat zwolnione będą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością, ich opiekunowie oraz osoby zostające w jednym miejscu na dłużej niż 29 dni.