Lato nad jeziorem Garda ma swój rytm – plaża, wieczorne spacery, kolejka po lody. Jesień rządzi się zupełnie innymi prawami. To czas, gdy w powietrzu unosi się zapach moszczu winnego, a w gospodarstwach trwa najbardziej wyczekiwany moment roku – zbiór oliwek.
Jesienne festiwale we Włoszech
Zbiorom towarzyszy bogaty kalendarz lokalnych świąt, które od lat wpisane są w jesienny pejzaż regionu. W Bardolino od 1 do 5 października odbywa się jedno z najstarszych świąt winiarskich w okolicy, podczas którego wąskie uliczki zapełniają się straganami z winem i regionalnymi specjałami.
![]()
W dniach od 2 do 4 października smaki sezonu królują w Lazise, gdzie centrum miasta, słynna Dogana Veneta i nadbrzeżna promenada ożywają dzięki „I Giorni del Miele”, targom poświęconym pszczelarstwu i światu miodu.
12 października podróż prowadzi dalej do Valpolicelli, wzdłuż szlaków winiarskich regionu znanego na całym świecie z wielowiekowej tradycji produkcji wina. Od 17 października nadchodzi czas na smaki gór – w San Zeno di Montagna odbywasię Festa del Marrone, święto słynnych kasztanów z Monte Baldo objętych chronionym oznaczeniem geograficznym (ChOG).
Jezioro Garda. Dobry kierunek na jesień
Gdy emocje po winobraniu opadają, rozpoczyna się sezon na oliwki. Od połowy października w wielu gospodarstwach zaczyna się ich ręczny zbiór – proces, w którym liczy się przede wszystkim czas. Owoce trafiają do młyna jeszcze tego samego dnia, w którym zostały zerwane. Dzięki tłoczeniu na zimno oliwa zachowuje swój charakterystyczny, lekko pikantny smak, za który chroniona nazwa pochodzenia regionu jest ceniona daleko poza Włochami. Oliwa Garda EVO jest jednym z najbardziej charakterystycznych produktów regionu. Wytwarzana jest na jednym z najbardziej wysuniętych na północ obszarów Europy, gdzie można uprawiać drzewa oliwne. Jej wyjątkowość wynika ze szczególnego mikroklimatu panującego nad Jeziorem Garda, który dzięki łagodnym warunkom umożliwia uprawę oliwek na tak dalekiej północy.
Sezon zbiorów to idealna okazja, by zanurzyć się w atmosferze lokalnego aperitivo przy kieliszku wina i miseczce świeżo tłoczonej oliwy. Ten krótki rytuał tuż przed zachodem słońca pozwala uczcić miniony dzień.
„Wierzymy, że najlepszą pamiątką, jaką nasi goście zabierają jesienią do Polski, nie są butelki wina czy oliwy, ale właśnie ta umiejętność celebrowania chwili. To esencja Gardy, którą chcemy się dzielić” – mówi Elena Oppizzi, koordynatorka LagodiGardaCamping, inicjatywy zrzeszającej kempingi nad jeziorem.
Czytaj też:
Mało znany „bliźniak” Jeziora Garda. Piękna przyroda, ptaki i brak tłumów Czytaj też:
Najlepsze miejsce na urlop w Europie? „Naturalna klimatyzacja”
