Nielegalne wysypisko śmieci położone w sąsiedztwie lotniska w Hurghadzie w końcu zostało zlikwidowane. Jak informuje portal Hurghada24.pl, proces wywożenia odpadów trwał aż trzy dni. Na miejscu znajdowało się nawet siedemdziesiąt ton śmieci, w tym resztek żywności. Dlaczego takie działanie było konieczne? Nad wysypiskiem znajdującym się zaledwie kilometr od pasa startowego żerowały ptaki, co mogło mieć realny wpływ na bezpieczeństwo lotów.
Usunięto wysypisko śmierci w Hurghadzie
Resorty turystyczne i hotele składowały śmieci obok międzynarodowego lotniska w Hurghadzie, ignorując zagrożenie dla bezpiecznego przebiegu operacji lotniczych. „Odpady organiczne były gromadzone i sortowane na otwartej przestrzeni – w pełnym słońcu – co powodowało smród, rozprzestrzenianie się owadów i gryzoni” – pisze Hurghada24.pl. Nad wysypisko szybko nadlatywały ogromne, drapieżne ptaki, które łatwo mogły wejść w kolizję ze startującą lub lądującą maszyną i spowodować usterkę. Egipskie i zagraniczne linie lotnicze miały potwierdzić takie przypadki.
Kolejne skargi i raporty spowodowały, że w końcu zajęto się sprawą składowiska. Kilkadziesiąt ton śmieci przewieziono na legalne wysypisko poza obrębem miasta, a cały teren przysypano piachem.
Podobne zasady obowiązują także na innych lotniskach
Wytyczne mówią jasno – zabrania się w otoczeniu lotniska, czyli w odległości do 5 km od jego granic budowy lub rozbudowy obiektów budowlanych, które mogą stanowić źródło żerowania ptaków. Urząd Lotnictwa Cywilnego precyzuje, że chodzi nie tylko o wysypiska śmieci, ale także drogi ze zbiornikami retencyjnymi, wszelkie zbiorniki wodne, porty i przystanie czy zakłady przetwórstwa ryb.
Warto zaznaczyć, że otwarte, wilgotne wysypiska śmieci zostały zaklasyfikowane jako miejsca najbardziej zagrażające pracy lotnisk.
Czytaj też:
Samolot z Egiptu nagle zmienił kurs. Pasażer złamał regulamin liniiCzytaj też:
Zamiast do Dubaju, lecą tam. Duży wzrost rezerwacji w maju i czerwcu
