Zagrożenie w popularnych kurortach. Alarm po śmierci dziecka

Zagrożenie w popularnych kurortach. Alarm po śmierci dziecka

Dodano: 
Plaża w Tajlandii
Plaża w Tajlandii Źródło: Shutterstock
Malownicza zatoka regularnie odwiedzana przez turystów zamieniła się w śmiertelną pułapkę. Teraz pojawiły się ostrzeżenia przed wchodzeniem do wody.

Pilny komunikat dotyczy Tajlandii. Władze kraju postanowiły zaostrzyć środki bezpieczeństwa i ostrzegają wczasowiczów, że w wodzie można się spodziewać niebezpiecznych organizmów. Wśród nich są jadowite kostkomeduzy, których oparzenie prowadzi nawet do śmierci. Na początku sierpnia tragiczny los spotkał 13-latka, bo dziecko nie przeżyło takiego starcia.

Czy kąpiele w Tajlandii są bezpieczne?

Ostrzeżenia dotyczą Zatoki Tajlandzkiej w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Jako że uchodzi za płytką, wiele osób szuka w niej ochłody w upalne dni. Teraz turyści muszą jednak mieć się na baczności. Do głośnych poparzeń dochodziło m.in. w rejonie wysp Koh Samui, Koh Phangan, a także na plaży Ban Fai Tha w prowincji Nakhon Si Thammarat.

Władze Tajlandii zapowiedziały, że będą szczegółowo kontrolować wybrzeże, ale apelują też do plażowiczów, by sami nie ignorowali ostrzeżeń i sprawdzali, czy w wodzie jest bezpiecznie. Dają też instrukcje na wypadek poparzenia – rany nie wolno pocierać i należy natychmiast polewać ją octem przez co najmniej 30 sekund. Nie należy stosować słodkiej wody czy alkoholu.

Kostkomeduzy. To warto wiedzieć

Jeśli zamierzacie wybrać się do Tajlandii i planujecie kąpiele w zatoce lub właśnie spędzacie tam swój urlop, pamiętajcie, że kostkomeduzy nazywane także osami morskimi zaliczane są do jednych z najgroźniejszych stworzeń morskich. Już po kilku minutach od ukąszenia może dojść do całkowitego zatrzymania akcji serca. Śmiercią najbardziej zagrożone są dzieci i osoby ze schorzeniami przewlekłymi.

Do wypadków w wodzie w Tajlandii dochodzi od wielu lat, jednak w ostatnim czasie było ich szczególnie dużo. Ofiarami byli m.in. turyści m.in. z Niemiec, Francji i Izraela. Na początku sierpnia meduzy poparzyły nie tylko chłopca, który zmarł, ale też dwójkę innych dzieci i dorosłą osobę, jednak ich udało się uratować.

Czytaj też:
Alert obejmuje niemal całą Polskę. Niepokojąca prognoza na sierpień
Czytaj też:
W perle nad Adriatykiem robi się zbyt gorąco. Pilne ostrzeżenie dla turystów

Opracowała:
Źródło: polsatnews.pl