Wkrótce ruch na hiszpańskim lotnisku Santiago de Compostela będzie większy. Niedawno linie Wizz Air ogłosiły, że do popularnego wśród pielgrzymów miasta dolecą z Warszawy-Modlina, a teraz na rynek chce wejść nowy gracz.
Fly2Galicia. Loty do Santiago de Compostela
Nie jest to pełnoprawna linia lotnicza. Fly2Galicia to de facto marka handlowa, za którą stoi Aviation & Mobility Services Group S.L., spółka z siedzibą w Santiago de Compostela, założona w styczniu 2026 roku. W planach ma ona realizowanie 17 lotów po Europie tygodniowo: na trasach do Alicante, Saragossy i Granady, a poza Hiszpanią m.in. do Pragi, Brukseli i Wenecji.
Loty mają być realizowane w formule ACMI, czyli „mokrego leasingu”. Według aviation.direct ich operatorem będą linie Flyyo – marka rumuńskiej firmy czarterowej Fly Lili. Fly2Galicia zajmie się stworzeniem siatki regularnych połączeń i sprzedażą biletów.
Skrót ACMI pochodzi od słów Aircraft (samolot), Crew (załoga), Maintenance (serwis) i Insurance (ubezpieczenie). To umowa wynajmu obejmująca właśnie te elementy. Na początku „wirtualna linia” wynajmie jednego Airbusa A320 z załogą.
Pierwszy lot Fly2Galicia
Inauguracyjny lot na trasie do Saragossy zaplanowano na 1 grudnia 2026 roku o 6:50. Pierwszy sezon operacyjny ma potrwać do 24 października 2027 rok. Ceny biletów na trasach krajowych mają się zaczynać od około 19 euro, co pozwoli konkurować o pasażera z innymi tanimi liniami. W podstawowej taryfie Economy GO pasażer zabierze na pokład przedmiot osobisty oraz jedną sztukę bagażu kabinowego o wadze do 8 kg. Bilety można już rezerwować.
Eksperci podchodzą do tego przedsięwzięcia z ostrożnym sceptycyzmem. „Wybrany model (ACMI) znacznie zmniejsza niezbędne inwestycje w porównaniu z tworzeniem konwencjonalnych linii lotniczych, ale nie eliminuje ryzyka komercyjnego” – czytamy w dzienniku Diario de Santiago.
Rumuńska linia czarterowa FlyLili ma we flocie dwa Airbusy A320. Według hiszpańskich mediów właścicielem spółki Aviation & Mobility Services Group S.L., jest bułgarski przedsiębiorca Gueorgui Iavorov Popov.
Czytaj też:
Takich lotów z Polski jeszcze nie było. Wizz Air będzie pierwszy Czytaj też:
Ryanair wieszczy upadek głównego konkurenta. Tak odpowiedziała linia
