Amerykański producent samolotów Boeing poinformował niedawno operatorów swoich samolotów o potencjalnej usterce oprogramowania w samolotach Boeing 737 MAX 8 i 9. Chodzi o wersje 14 i 14.1 oprogramowania używanego przez komputer zarządzania lotem (FMC) w tych maszynach.
Usterka w komputerze Boeinga 737 MAX. Na czym polega?
Problem w popularnych, wąskokadłubowych samolotach pojawia się po aktualizacji oprogramowania kokpitu. Może wystąpić w sytuacji, gdy załoga samolotu zmieni zaplanowaną trasę lotu po nieudanym podejściu do lądowania, czyli zmodyfikuje trasę zaprogramowaną w systemie zarządzania lotem. Nawigacja pionowa (VNAV) może się rozłączyć, a piloci będą wówczas zdani na korzystanie z mniej zaawansowanej funkcji automatycznego sterowania pochyleniem. Nie oznacza to bezpośredniego zagrożenia, ale może wpłynąć na ryzyko błędu.
„The Wall Street Journal” informuje, że operatorzy samolotów zostali poinformowani o usterce dopiero pod koniec sierpnia, choć producent miał wiedzę o niej od 2024 roku. Wówczas nie uznano tego za kwestię istotną dla bezpieczeństwa.
„Przekazaliśmy operatorom informacje, które wzmocniły istniejące procedury dotyczące bezpiecznego postępowania pilotów w takich przypadkach. Nasi inżynierowie pracują nad aktualizacją oprogramowania, która rozwiąże ten problem na stałe” – poinformował amerykański koncern.
Southwest i United Airlines nie chcą nowszej wersji
Firma uspokaja, że piloci są szkoleni do lądowania bez automatycznego systemu. „Współpracujemy bezpośrednio z liniami lotniczymi, aby sformalizować procedurę, która umożliwi pilotom ponowne włączenie automatycznej nawigacji pionowej w przypadku wystąpienia takiej sytuacji” – poinformował Boeing.
Dziennik „WSJ” informuje, że linie Southwest Airlines oraz United Airlines zwróciły się do producenta z prośbą o wstrzymanie dostaw samolotów typu 737 wyposażonych w wadliwe oprogramowanie. Zgodziły się przyjąć samoloty z jego wcześniejszą wersją.
Katastrofy Lion Air i Ethiopian Airlines. Inny scenariusz
Warto zaznaczyć, że usterka w oprogramowaniu nie ma związku z dwiema katastrofami Boeinga 737 – indonezyjskich linii Lion Air z 2018 roku oraz Ethiopian Airlines z 2019 roku. W obu przypadkach zawiódł system sterowania MCAS (Maneuvering Characteristics Augmentation System).
Czytaj też:
Panika na pokładzie samolotu. Maszyna ze 125 pasażerami nagle zaczęła spadać Czytaj też:
Katastrofa Boeinga 737. Tak brzmiały ostatnie słowa pilota
