Wizz Air po raz kolejny zdecydował o przesunięciu terminu przywrócenia lotów z Polski do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Najbardziej „egzotyczne” trasy węgierskiego przewoźnika z naszego kraju, czyli połączenia z Katowic i Krakowa do Abu Zabi, na swoją premierę będą musiały poczekać aż do stycznia, a nie tak jak zakładano wcześniej, do końca października. „Nie oznacza to jednak, że styczniowy powrót tras jest już definitywnie przesądzony” – przypomina Rynek Lotniczy.
Co się stanie z lotami do Abu Zabi? Wizz Air znowu zmienia zdanie
Pierwotnie Wizz Air zakładał, że połączenia z Polski do Abu Zabi wrócą wraz z zimowym rozkładem, czyli 25 października. Na jesień i zimę Katowic planowano realizację aż pięciu rejsów tygodniowo, a z Krakowa trzech. Teraz jednak system rezerwacyjny przewoźnika pokazuje pasażerom zupełnie inne daty rozpoczęcia operacji na tych trasach.
Według aktualnych danych loty z Pyrzowic mają pojawić się ponownie dopiero 11 stycznia, natomiast dzień później miałaby ruszyć trasa z Balic. Jak podaje Rynek Lotniczy, są to jednak jedynie najwcześniejsze możliwe terminy. Rozkład może zostać jeszcze skorygowany, podobnie jak liczba rotacji. Dopóki przewoźnik nie potwierdzi powrotu tras, pasażerowie planujący zimowy wyjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich powinni liczyć się z dalszymi zmianami. „Powody decyzji przewoźnika nie są na razie znane. Jak nieoficjalnie słyszymy, powodem mogą być nowe wytyczne EASA, które odradzają liniom latanie przez większość krajów w regionie Bliskiego Wschodu” – tłumaczy Fly4free.pl.
Loty w kierunku Zatoki Perskiej będą utrudnione
Nie da się ukryć, że najbardziej zmiany odczują pasażerowie z Krakowa, bo zimą wybór połączeń z rejonem Zatoki Perskiej będzie wyraźnie mniejszy. Etihad Airways nie planuje bowiem w tym okresie rejsów z Balic, a Air Arabia ograniczyła ofertę do Szardży. Również flydubai zmniejszył liczbę lotów do Dubaju. Pewną alternatywą pozostaną oczywiście sezonowe rejsy LOT-u do Dubaju oraz połączenia Jazeera Airways między Krakowem a Kuwejtem, które po raz pierwszy mają być dostępne także zimą.
Czytaj też:
Już tylko jedna linia na świecie jest większa niż Ryanair. Tyle wydamy na bilety za rok Czytaj też:
Te loty Ryanaira wrócą po 8 miesiącach. Turyści będą zadowoleni
