Nie tylko Sewilla i Malaga. Wielki Tydzień w Hiszpanii może zaskoczyć Polaków

Nie tylko Sewilla i Malaga. Wielki Tydzień w Hiszpanii może zaskoczyć Polaków

Dodano: 
Wielki Tydzień w Hiszpanii
Wielki Tydzień w Hiszpanii Źródło: Shutterstock / Antonio D Torreadrado
Żaden kraj na świecie nie świętuje tak pięknie, jak Hiszpania. Wielki Tydzień, czyli Semana Santa, jest tego najlepszym dowodem.

Przez wieki Hiszpania była uważana za jeden z najbardziej katolickich krajów w Europie. Aktualnie sytuacja mocno się zmieniła. Hiszpanie są zlaicyzowani i uchodzą za społeczeństwo postępowe i mocno liberalne w kwestiach światopoglądowych. Na czas Wielkiego Tygodnia zdają się jednak o tym zapominać. Wielkanoc jest na Półwyspie Iberyjskim przeżywana znacznie mocniej niż Boże Narodzenie a tradycje są pieczołowicie pielęgnowane i przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Hiszpania. Wielki Tydzień przyciąga turystów z całego świata

W zależności od regionu, Wielki Tydzień jest celebrowany w bardzo różnorodny sposób. Tym, co łączy obchody w każdym zakątku Hiszpanii, są ogromny przepych oraz mistycyzm. Spektakularne procesje z monumentalnymi figurami robią imponujące wrażenie.

W trakcie tych kilku dni w marcu lub kwietniu hiszpańskie miasta i miasteczka są przepełnione feerią barw. Z ulic sączy się zapach kadzideł, a uwagę zwracają wszechobecne kwiaty i muzyka wydobywająca się z instrumentów dętych. Nawet nie będąc osobą wierzącą, trudno przejść obojętnie obok obchodów Wielkiego Tygodnia. Bo to, co tak mocno przyciąga nie tylko Hiszpanów, ale i turystów z całego świata, to przede wszystkim teatralizacja obchodów Semana Santa.

Wielki Tydzień w Hiszpanii. Tak wyglądają obchody

Świętowanie zaczyna się już w Niedzielę Palmową. Z Wielkim Tygodniem nieodłącznie wiążą się procesje, które organizuje się z ogromnym rozmachem. Jest to wielkie przedsięwzięcie, które wymaga długotrwałych przygotowań. Bo tutaj nic nie jest przypadkowe. Każdy z uczestników ma przypisaną szczególną rolę.

Za organizację procesji odpowiadają świeckie i religijne bractwa nazywane cofradias. Najstarsze powstały jeszcze w XV wieku. Każde z nich wyróżnia się własnym kodeksem, a także kolorem szat czy insygniami świadczącymi o przynależności. Członkostwa w takim bractwie nie można kupić – jest ono przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Jedne z najbardziej spektakularnych procesji odbywają się w Sewilli w Andaluzji. Bierze w nich udział około 70 bractw. Uwagę przykuwają przede wszystkim nazarenos ubrani w capirote, czyli charakterystyczne szaty pokutne przypominające z daleka stroje członków Ku Klux Klanu. Szaty te mają wysokie, stożkowe kaptury oraz luźne tuniki przewiązane sznurkiem.

Tradycja zakładania tego typu strojów sięga jeszcze czasów średniowiecznych. Wówczas były one symbolem pokuty przez tych, którzy zostali ukarani przez Inkwizycję. Niektórzy nazarenos decydują się na przejście w procesji na bosaka lub z nogami skutymi łańcuchem.

Procesje nie mogłyby się odbyć bez costaleros, czyli mężczyzn, którzy dźwigają na swoich barkach okazałe religijne figury (pasos). Niekiedy jest to nie lada wyzwanie, bo potrafią one ważyć nawet trzy tony, przez co musi je utrzymywać nawet 300 costaleros.

Gigantyczne dzieła sztuki są zazwyczaj wykonane z drewna a następnie polichromowane, pojawiają się także dodatkowe elementy ze srebra oraz kości słoniowej. Figury są ubierane w kunsztowne, bogato zdobione stroje, aby jeszcze mocniej podkreślić dramaturgię Męki Pańskiej.

W trakcie procesji z okazji Wielkiego Czwartku oraz Wielkiego Piątku wśród uczestników można także zauważyć las manolas, czyli kobiety w czarnych, żałobnych strojach z różańcami w rękach.

Amnestia w trakcie Wielkiego Tygodnia

Niektóre hiszpańskie miasta mają swoje nietypowe tradycje związane z Semana Santa. W Maladze z okazji Wielkiej Środy jeden z więźniów może liczyć na wyjątkowy przywilej, jakim jest amnestia. Po opuszczeniu murów więzienia, skazańcowi specjalnego błogosławieństwa udziela El Rico, czyli figura Jezusa.

Tradycja ta sięga 1759 roku. To właśnie wtedy Malaga zmagała się ze skutkami poważnej zarazy. Choroba do tego stopnia zdziesiątkowała mieszkańców, że w trakcie procesji nie miał kto nieść religijnych figur. Aby pomóc w procesji, kilku więźniów uciekło z zakładu karnego. Po zakończeniu uroczystości dobrowolnie wrócili za kratki.

W ciągu kolejnych dni Hiszpanie przecierali oczy ze zdumienia, ponieważ zaraza zaczęła stopniowo ustępować. W związku z tym, król Karol III zezwolił na uwalnianie jednego więźnia w trakcie procesji. Zwyczaj ten zyskał również ogromną popularność za sprawą filmu „Amanecer en Puerta Oscura” z 1957 roku.

Symboliczna procesja w Maladze

Malaga słynie również z jednej z najbardziej popularnych procesji w całej Hiszpanii – Virgen de la Paloma, która odbywa się w środę poprzedzającą Wielkanoc. Z nią także wiążę się pewna symboliczna historia. W 1925 roku podczas uroczystości poprzedzających Wielkanoc, jeden z uczestników wypuścił kilka gołębi.

Po chwili dostrzeżono, że jeden ptak usiadł na dłoni Maryi i został na niej aż do samego końca. Zostało to uznane za niezwykle symboliczny gest, stąd nazwa „de la Paloma” (słowo „paloma” oznacza gołębia w języku hiszpańskim). Aktualnie w trakcie procesji pokutnicy wypuszczają kilkanaście gołębi a na dłoni Matki Boskiej na stałe zagościł srebrny gołąb. Figura jest tak monumentalna, że musi ją nieść blisko 300 mężczyzn.

Antonio Banderas na procesji w Hiszpanii

Od wielu lat w obchodach Wielkiego Tygodnia w Maladze aktywnie uczestnicy Antonio Banderas. Aktor jako członek jednego z bractw, bierze udział w procesjach jako costaleros. W 2015 roku w rozmowie z „Paris Match” artysta przyznawał, że dla wielu osób udział w religijnych procesjach osoby znanej m.in. z kontrowersyjnych filmów Pedro Almodovara, może być pewnym kontrastem.

– Dla mnie jest to niezwykle ważne przeżycie. To jest zanurzenie się w moje korzenie, w tradycję mojej rodziny i mojego kraju – tłumaczył Antonio Banderas.

instagram

Do wyjątkowo oryginalnych należą wydarzenia organizowane w Lorce w regionie Murcji. Uroczystości są określane mianem „Blancos y Azules” („białych i niebieskich”) dla rozróżnienia dwóch rywalizujących ze sobą bractw. Uczestnicy procesji przebierają się za rzymskich bogów czy cesarzy, a także za postaci biblijne.

Uwagę przykuwają ich niezwykle bogato zdobione i okazałe stroje. Również w położonej w Katalonii Tarragonie z okazji Wielkiego Piątku organizowana jest procesja, w której w tłumie można dostrzec rzymską kohortę.

Wielki Tydzień w Hiszpanii. Samobiczowanie uczestników procesji

Nieco bardziej drastycznie przebiegają obchody Wielkiego Tygodnia w gminie San Vicente de la Sonsierra w prowincji La Rioja. Ulice miasta wypełniają się tzw. picaos, którzy bez względu na dotkliwy ból, dokonują aktów samobiczowania za pomocą sznurków z trawy esparto.

Dopiero wtedy, kiedy ich skóra jest dostatecznie poraniona, ochotnicy mogą zadać im dwanaście ukłuć za pomocą kawałka pszczelego wosku, w który wcześniej wtopiono odłamki szkła. Według tradycyjnych wierzeń w ten sposób z ciała można się pozbyć złej krwi.

Do wielkotygodniowych tradycji należy także tamborradas. Tradycja ta ze względu na swoją wyjątkowość została wpisana na listę UNESCO jako niematerialne dziedzictwo kulturowe ludzkości. Polega ona na energicznym biciu w bębny, które zapowiada śmierć Jezusa. Wygrywane dźwięki są dzielone na świeckie oraz religijne.

W miejscowości Tobarra koło Albacete tamborrada trwa ponad 100 godzin. Z kolei w Hellin, również położonym niedaleko Albacete, rozbrzmiewa każdego roku nawet 20 tys. bębnów.

Wielkanoc. Typowe potrawy w Hiszpanii

Wielki Tydzień to jednak nie tylko procesje i wydarzenia religijne. Oprócz pokarmu dla duszy, jest też i coś dla ciała. Charakterystyczne dania związane z Wielkim Tygodniem oraz Wielkanocą to m.in. pestinos, czyli placki smażone w tłuszczu, które następnie są aromatyzowane anyżem, miodem i pomarańczami.

W regionie Katalonii oraz Walencji na stołach gości monas de pascua – ciasto składające się krążków chlebowych obsypanych owocami kandyzowanymi. W środku umieszczane są jajka.

Z kolei torrijas to danie składające się z chleba zanurzonego w mleku i jajku, który smaży się, a następnie polewa miodem lub obficie obsypuje cukrem. Ci, którzy nie są miłośnikami słodkości, mogą spróbować m.in. sopa de ajos (zupy czosnkowej) lub wywodzącej się z Andaluzji sopa potaje de vigilia, w składzie której znajdziemy m.in. dorsza, jajka na twardo oraz szpinak.

Czytaj też:
Ten travel hack oczaruje turystów. Pociągiem po Hiszpanii pojedziemy za darmo
Czytaj też:
Gdzie Polacy wybiorą się na Wielkanoc? Na liście słoneczne i piękne kraje

Źródło: WPROST.pl