Ceny usług turystycznych w wielu europejskich krajach poszły w górę względem ubiegłego roku. Drożej jest nie tylko w Bułgarii, która od stycznia weszła do strefy euro. Choć ogólna inflacja we Włoszech wzrosła rok do roku o 3 proc., usługi związane z turystyką zdrożały jeszcze bardziej.
Ceny we Włoszech 2026. Ile kosztują pizza i kawa?
Firma Finax sprawdziła, za co zapłacimy więcej. Ceny w restauracjach i hotelach wzrosły o 3,4 proc., a za wynajem sprzętu plażowego turyści zapłacą średnio o 6 proc. więcej niż przed rokiem.
Pizza z napojem kosztuje około 15–20 euro, co oznacza wzrost o około 4 proc. rok do roku. Pizza Margherita kosztuje średnio około 7 euro, a kolacja w restauracji to wydatek rzędu 22–40 euro za osobę, w zależności od lokalizacji i standardu lokalu.
Mimo rosnących cen włoska kawa nadal należy do najtańszych w Europie. Espresso wypite przy barze kosztuje zazwyczaj od 1 do 1,5 euro, a cappuccino od około 1,2 do 2,5 euro.
Tygodniowy wynajem parasola i dwóch leżaków kosztuje średnio 225 euro, co oznacza wzrost o 6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Najdrożej jest na Sycylii, gdzie ceny wzrosły aż o 16 proc., a tygodniowy wynajem miejsca na plaży kosztuje około 237 euro. Z kolei do najtańszych kierunków należą Rimini i Lignano, gdzie za tydzień korzystania z plaży zapłacimy mniej niż 160 euro.
Tak można zaoszczędzić. Dodatkowe opłaty
We Włoszech warto pamiętać o kilku sposobach na oszczędność. W tym kraju „bar” nie oznacza lokalu serwującego głównie alkohol, lecz klasyczną kawiarnię. W czasie zwiedzania można zatrzymać się tam na szybką kawę i wypić ją przy ladzie, ponieważ obsługa przy stoliku jest droższa.
Na rachunku w restauracjach często pojawia się również pozycja coperto, czyli opłata za nakrycie stołu, pieczywo i podstawową obsługę, wynosząca zwykle od 1,5 do 3 euro za osobę. Czasem jej wysokość jest podana już na tablicy z menu, przed wejściem do lokalu. W wielu restauracjach doliczana jest także druga opłata servizio, czyli obowiązkowy serwis.
Nie trzeba też płacić za leżaki czy parasol. W każdym kurorcie dostępne są również bezpłatne odcinki plaży, oznaczone jako spiaggia libera, gdzie można bez opłat rozłożyć własny ręcznik. Przy dłuższym pobycie może to oznaczać znaczące oszczędności. Za darmo można plażować np. pod Rzymem, w Ostii. Znajdziemy tam osiem odcinków bezpłatnych plaż, a kolejką ze stacji Porta San Paolo dojedziemy do plaży za około 7 zł w jedną stronę.
Czytaj też:
Perełka z jednym parkiem narodowym. Na kawę wydasz tutaj 7 zł Czytaj też:
Polacy narzekają na drogie restauracje i hotele. Tak wypadamy na tle Europy
