Jakiś czas temu przyglądaliśmy się propozycji Roberta Makłowicza na polską perełkę do odwiedzenia. Chodziło o Gorzów Wielkopolski, zwykle niedoceniany przez Polaków. Teraz znany dziennikarz i podróżnik zajrzał do Chorwacji i na swoim kanale YouTube pokazał, że znalazł tam tzw. europejską Amazonię. Tam warto się wybrać, jeśli macie dość popularnych miast i kurortów.
Miejsce w Chorwacji polecane przez Makłowicza
„Oczy me są wręcz pieszczone tym wspaniałym widokiem” – takimi słowami rozpoczyna Robert Makłowicz opisywać chorwacki region Baranja położony pomiędzy rzekami Dunaj i Drawa. Malownicze krajobrazy widzimy na zdjęciach filmu: „Nad Dunajem i Drawą – ROBERT MAKŁOWICZ CHORWACJA odc.289„. Na pierwszy plan wychodzą zielone winnice i krzewy oraz wąskie kręte ścieżki. To właśnie to miejsce docenią poszukiwacze nieoczywistych atrakcji.
Wasza wycieczka – podobnie, jak w przypadku dziennikarza – może opierać się na degustacji lokalnych przysmaków, odwiedzinach u miejscowych rzemieślników i pływaniu po kanałach czy rzece Dunaj. Jak zapewnia Makłowicz, na szczególne wyróżnienie zasługuje „jedyna w swoim rodzaju paprykowana kiełbasa o nazwie kulen”. Hitem są też tradycje kulinarne Baranji opierające się na wolnym gotowaniu potraw w miedzianych lub żeliwnych kociołkach zawieszonych nad żywym ogniskiem.
Europejska Amazonia. Oto co skrywa
Wycieczka w ten region Chorwacji to także spotkanie z tzw. Amazonią Europy. To potoczna nazwa Pięciopaństwowego Rezerwatu Biosfery Mura–Drawa–Dunaj, który leży na terenie Austrii, Słowenii, Chorwacji, Węgier i Serbii. Makłowicz odwiedził i pokazał część chorwacką. Jak widać na filmie, zachwyca widokami i oferuje spokój na łonie natury, warto jednak pamiętać o tej przestrzeni, podróżując także do innych okolicznych krajów.
Makłowicz opisuję „europejską Amazonię” jako „rzecz, którą koniecznie trzeba zobaczyć w Baranji”. Mowa dokładnie o Parku przyrody Kopački Rit. Jedną z atrakcji jest m.in. drewniana piesza ścieżka dydaktyczna. Następnie ważnym punktem wycieczki jest rejs łodzią po miejscowych kanałach. „To są po prostu jedne z największych śródlądowych mokradeł w Europie” – zapewnia Makłowicz. Opisuje miejsce m.in. jako ostoja komarów, ptaków czy ciszy. „Tutaj najpiękniejsza muzyka to przyroda” – słyszymy.
Z filmu jasno wynika, że to jedno z miejsc, które warto odwiedzić „przy okazji”, będąc w okolicy lub zaplanować taką podróż celowo tylko tam, zwłaszcza jeśli lubicie spokojne i nieoczywiste wakacje.
Czytaj też:
To miejsce było kiedyś stolicą Chorwacji. Odwiedzał je nawet Makłowicz Czytaj też:
Nie tylko Włochy i Chorwacja. Tę polską perełkę docenił Robert Makłowicz
