Kampery opanowały polskie miasto. Mieszkańcy mają dość

Kampery opanowały polskie miasto. Mieszkańcy mają dość

Dodano: 
Kampery
Kampery Źródło: Shutterstock / K-FK
Kampery powoli stają się utrapieniem dla mieszkańców Mikołajek. Miejsca parkingowe są zajmowane, a turyści korzystają z wody i miejskiej infrastruktury.

Caravaning, czyli podróże z przyczepą albo kamperem zyskują na popularności także w Polsce. Kojarzą się z wolnością i pozwalają zaoszczędzić na noclegach. Problem pojawia się wtedy, gdy nieskrępowana swoboda zaczyna doskwierać mieszkańcom turystycznych miejscowości.

Problem w Mikołajkach. Kampery zajmują miejsca

Tak stało się w Mikołajkach, gdzie coraz więcej kamperów zajmuje miejsca parkingowe, nawet do tego nieprzeznaczone.

„Mieszkańcy zaczęli się denerwować, dzwonić. Turyści przyjeżdżają, zajmują miejsca parkingowe na osiedlach i nocują na tych parkingach” – mówi burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski w rozmowie z Radiem Olsztyn. Dodaje, że obecność innych najwyraźniej w ogóle nie krępuje podróżników.

„Ja sobie nie wyobrażam, że jadę z rodziną na tydzień na Mazury i stoję pod szkołą przez cztery dni, korzystam z tojtoja, nogi mi wystają na parkingu, jak rano śpię, bo jest gorąco. Wszyscy na mnie patrzą, przyjeżdżają tam dzieci, które dowożone są do przedszkola przez rodziców. Stoi pięć kamperów na parkingach, które przeznaczone są do tego, żeby rodzice mogli przyjechać, bezpiecznie zostawić dzieci i pojechać” – mówił

Chociaż na terenie gminy funkcjonuje już kilka parkingów dla takich pojazdów, turyści wolą korzystać np. z zaplecza domu kultury. „Otwierają dom kultury o 8:00. Leci gromada ludzi z ręcznikami, bo się w naszych toaletach myją” – opowiadał.

Co więcej, turyści wylewają zawartość przenośnych toalet w miejscach do tego nieprzystosowanych, np. w łazienkach przy placach zabaw dla dzieci.

Władze miasta nie chcą kontroli na osiedlowych parkingach. „Nie będę tam stawiał strażników, policji czy nie wiadomo kogo, bo to nie o to chodzi. Musimy zrozumieć, że do tego jest specjalna infrastruktura w takich miejscach turystycznych i z niej należy korzystać” – mówił burmistrz.

Adam Dowgird, który podróżuje kamperem, ocenił, że rozwiązaniem byłoby stworzenie miejsca, w których pojazdy mogą legalnie się zatrzymywać. Nie muszą być darmowe. „Z jednej strony to brak kultury osób, które korzystają z miejskiej infrastruktury. Z drugiej brak zrozumienia władz, że to jakaś odnoga turystyki” – komentował wspomniane zachowania.

Tutaj nie możesz parkować w Grecji

Kraje na południu Europy wprowadzały wcześniej różne ograniczenia w tym zakresie. W zeszłym roku w Grecji wprowadzono nowe prawo, które przewiduje mandaty za parkowanie kamperami w niewyznaczonych do tego miejscach. Nawet krótki postój na osiedlowych ulicach czy parkingach supermarketów może oznaczać 300 euro (ok. 1200 zł) kary.

Czytaj też:
Turyści przekroczyli granice w Tatrach. Mieszkańcy nie wytrzymali
Czytaj też:
Tłumy turystów nad popularnym jeziorem. Mieszkańcy chcą zmian

Opracowała:
Źródło: Wprost / Radio Olsztyn