PKP Intercity zaprezentowało szczegóły rozkładu jazdy na sezon 2026/2027. Od połowy grudnia podróżni będą mieli do dyspozycji 600 połączeń dziennie, a latem ich liczba wzrośnie do 622. To jednak nie wszystko. Przewoźnik zamierza uporządkować siatkę połączeń, wprowadzając stałe trasy i bardziej regularne godziny odjazdów. Pasażerowie będą mogli również korzystać ze specjalnej mapy przypominającej schemat metra. Na niektórych trasach pociągi pojadą też szybciej niż dotychczas.
Nowy rozkład PKP Intercity. Pociągi jak metro
Jedną z najważniejszych zmian w nowym rozkładzie PKP Intercity jest organizacja połączeń dalekobieżnych na wzór komunikacji miejskiej. Poszczególne trasy otrzymają numery, a pociągi będą kursować w powtarzalnych odstępach czasu. Przygotowana przez przewoźnika mapa podobna do planu metra ma pomóc pasażerom w znalezieniu odpowiedniego połączenia oraz zaplanowaniu przesiadek.
Na najpopularniejszych trasach składy będą odjeżdżać nawet co pół godziny. Tak będzie przez większą część dnia m.in. między Warszawą a Trójmiastem. Z kolei pociągi z Krakowa przez Warszawę do Trójmiasta mają kursować co godzinę, a z Warszawy do Berlina i Wrocławia co dwie godziny. Jak zaznacza jednak PKP Intercity, nowy system będzie rozwijany stopniowo. Na części tras liczba kursów zwiększy się w kolejnych latach.
PKP skróci czas podróży. Na tych trasach będzie szybciej
Bardzo dobre wiadomości czekają również osoby podróżujące z Gdańska. Według informacji PKP Intercity najszybszy pociąg Pendolino pokona trasę z Gdańska Głównego do Warszawy w zaledwie 2 godziny i 18 minut. Podróż do Wrocławia pociągiem IC Baltic Express ma zająć 4 godziny i 8 minut, a do Krakowa Pendolino dotrze w 4 godziny i 45 minut.
Zmiany odczują również turyści wybierający się w Tatry. Dzięki modernizacji linii kolejowej między Żywcem a Suchą Beskidzką czas przejazdu z Bielska-Białej do Zakopanego skróci się o około 25 minut, do 2 godzin i 56 minut
Czytaj też:
Więcej pociągów do znanych kurortów. Tak dojedziesz do Zakopanego i Trójmiasta Czytaj też:
Polskie miasto straci Pendolino. PKP tłumaczy decyzję
