Tę wizytę w Paryżu zapamięta na długo. Polka została koszmarnie oszukana

Tę wizytę w Paryżu zapamięta na długo. Polka została koszmarnie oszukana

Dodano: 
Paryż
Paryż Źródło:Shutterstock
Polka pojechała do Paryża z przyjacielem. Oboje zostali oszukani zaledwie kilka minut po tym, jak wysiedli z samolotu. W automacie chcieli kupić bilety miejskie na 3 dni. Nagle zjawiła się „pomocnica”.

Lecicie do Paryża? Miejcie się na baczności. Miejscowi oszuści działają na różne sposoby, a na klasycznych kieszonkowcach w metrze się nie kończy. Swoją wizytą w stolicy Francji podzieliła się młoda Polka. Chciała kupić bilety miejskie na 3 dni. Wystarczyło 10 minut, by wraz z przyjacielem stracili aż 60 euro.

Polka oszukana w Paryżu. Ostrzega innych turystów

Swoim nieprzyjemnym doświadczeniem dzieli się Aleksandra prowadząca na TikToku profil o nazwie @alexakalasz. „Zostałam oscamowana w Paryżu w moim pierwszych 10 minutach pobytu na miejscu” – relacjonowała. Akcja działa się na zatłoczonej stacji metra przy znanych automatach biletowych. Kobieta chciała kupić bilety dla dwóch osób. Te miały być ważne przez 3 dni zwiedzania. Kobieta na miejscu była pierwszy raz, więc czuła się lekko zagubiona, to roztargnienie wykorzystała oszustka.

Gdy Polka zamierzała kupić bilet w automacie i zastanawiała się nad idealną opcją dla siebie, obok niej nagle zjawiła się kobieta w przebraniu pracownika stacji metra. Oferowała pomoc. „Tego to ja się nie spodziewałam” – opisywała zdarzenie Aleksandra. „Pani była ubrana tak, jakby tam pracowała, miała uniform jak wszyscy inni. Zaczęła mega szybko mówić i zadawać wiele pytań. Wtedy przyłożyła swoją kartę Navigo do automatu, zaczęła coś klikać na ekranie, tak jakby kupowała nam bilet. Poprosiła od nas 60 euro” – dodawała oszukana turystka.

Polacy stracili pieniądze. Bilet był ważny przez jeden przejazd

Para turystów początkowo nie zauważyła, że coś poszło nie tak. Była pewna, że pomocy udzieliła im pracownica metra. Później na jaw wyszło, że działała ona według klasycznego schematu scamerów. „Gdy nie widzieliśmy, wyjęła dla nas bilety ze swojej własnej kieszeni, a nie automatu, pieniądze zaś schowała” – opisywała Polka.

Okazało się, że bilety działały, gdy turyści przeszli przez bramki. Początkowo byli pewni, że wszystko jest okej. Niestety po trzecim przejeździe, bilety przestały być ważne. W punkcie informacji okazało się, że Polacy zostali oscamowani i dostali od „pomocnicy” po bilecie jednorazowym za 1,30 euro. Cena ta została wcześniej skrzętnie zamazana markerem.

„Podczas waszego wyjazdu do Paryża bądźcie ostrożni, nie dajcie się oszukać tak jak ja i używajcie swojego mózgu” – apelowała Polka do wszystkich turystów. Trzeba przyznać, że to bardzo cenna wskazówka. Byliście kiedyś ofiarami podobnej sytuacji?

Czytaj też:
Słyszeliście o skimmerach? Tak działa popularne oszustwo na turystów
Czytaj też:
Polka ostrzega przed wakacjami w afrykańskim mieście. Nagranie wywołuje wiele emocji

Źródło: TikTok / @alexakalasz