Trudna sytuacja zapanowała w nocy z 21 na 22 sierpnia na Dolnym Śląsku we wschodniej części Karkonoszy. Uszkodzona została zapora przeciwrumowiskowa, nazywana często Dzikim Wodospadem. Znajduje się ona na rzece Łomnicy w Karpaczu i dla wielu turystów jest ciekawą atrakcją. Przez silne ulewy nie wygląda już tak jak zwykle.
Uszkodzony Dziki Wodospad przez ulewy
Do jakich zniszczeń dokładnie doszło, wyjaśnił Krzysztof Krakowski, meteorolog i klimatolog Karkonoskiego Parku Narodowego. Dziki Wodospad w Karpaczu został naruszony, a dokładniej uszkodzona została konstrukcja dolnej część zapory. Wszystko po tym, jak dotarła do niej gwałtowna fala wezbraniowa i napór wody był zbyt silny.
Jak czytamy w facebookowym poście parku w zachodnich Karkonoszach sumy opadów wyniosły średnio około 50–80 mm. Na stacjach KPN zanotowano 75,8 mm na Szrenicy i 68,4 mm w Jagniątkowie. Najgorzej było właśnie w Karpaczu, gdzie odnotowano 104,2 mm oraz na Kopie – 102,0 mm.
W momencie, gdy na Łomnicy poziom wody był alarmujący, niepokojące stany wody odnotowywano też w innych rzekach i potokach. Choć po weekendzie woda opadła, skutki ulew wciąż są widoczne.
Turyści lubią to miejsce w Karpaczu
Jako że osoby odwiedzające Karkonosze, zatrzymują się w Karpaczu bardzo często, większość z nich zna dobrze Dziki Wodospad. To jeden z wielu najpopularniejszych w Polsce. Znajduje się on na obszarze Karkonoskiego Parku Narodowego i jest zupełnie darmowy. Znajduje się dokładniej w pobliżu dolnej stacji kolei linowej na Kopę.
Zadaniem tej zapory, podobnie jak innych konstrukcji tego typu jest przede wszystkim ograniczanie transportu rumoszu niesionego przez górski potok podczas gwałtownych wezbrań. Pełni tzw. funkcję przeciwrumowiskową.
Na zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych widać, jak z konstrukcji odpadły kamienie i całość wygląda dość niestabilnie. Aktualnie właściwe instytucje na miejscu mają kontrolować wodospad i ocenić skalę zniszczeń. Przestrzeń została ogrodzona, tak by nikt nie wchodził na miejsce.
instagram Czytaj też:
Nowa atrakcja turystyczna już zachwyca. Tutaj dojedziemy, gdy skończą się prace Czytaj też:
Od września inaczej nad Morskie Oko. TPN wprowadza ważne zmiany
