Pilna ewakuacja turystów. Miasto z listy UNESCO odcięte przez walki

Pilna ewakuacja turystów. Miasto z listy UNESCO odcięte przez walki

Dodano: 
Turysta w Lalibeli
Turysta w Lalibeli Źródło: Shutterstock / huang jenhung
Wojna domowa na północy Etiopii sprawiła, że turyści nie mogli wydostać się z Lalibeli, miasta słynnych skalnych kościołów. Zorganizowano ewakuację.

Położone na północy Etiopii miasto Lalibela jest świętym miejscem Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Przyciąga nie tylko pielgrzymów, także turystów, którzy chcą zobaczyć 11 wykutych w litej skale monumentalnych kościołów. Świątynie powstały prawdopodobnie na zlecenie cesarza Lalibeli rządzącego na przełomie XII i XIII wieku i figurują na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Są przez nie określane jako „Nowa Jerozolima”.

Eskalacja konfliktu w Etiopii. Turyści ewakuowani przez MSZ Izraela

Portal pasazer.com informuje, że w ostatnich dniach w mieście zrobiło się niebezpiecznie. Od 20 września Lalibela znalazła się w centrum eskalacji wojny domowej, która ogarnęła północ kraju. Zawieszenie lotów przez Ethiopian Airlines na trzech lotniskach w regionie Tigraj uniemożliwiło turystom powrót do domu. Izraelski portal Ynet donosi, że poprosili oni o pomoc Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Loty zostały odwołane na czas nieokreślony i nie jest to już tylko kilkudniowe opóźnienie” – napisali Izraelczycy, którzy przebywają w mieście. „Zapasy paliwa, żywności i gotówki w mieście są mocno ograniczone”. „Pilnie zaapelowaliśmy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o rozważenie możliwości bezpiecznej ewakuacji” – przekazał jeden z turystów w apelu.

We wtorek wieczorem trzydziestu sześciu Izraelczyków zostało ewakuowanych ze strefy walk w Etiopii. Czterech pozostałych ma opuścić ją w środę, specjalnym helikopterem. Wojsko Etiopii zapewniło bezpieczeństwo akcji koordynowanej przez MSZ Izraela. Wcześniej portal Ynet informował, że grupie towarzyszy około 30 turystów z innych krajów, w tym Amerykanów, jednak w późniejszych doniesieniach media informowały tylko o ewakuacji Izraelczyków.

Wojna domowa w Etiopii. Nawet 600 tys. ofiar przez dwa lata

Le Monde informuje, że koalicja siedmiu rebelianckich ugrupowań postawiła sobie za cel „obalenie rządu federalnego” pod przewodnictwem Abiya Ahmeda w Addis Abebie. Wiodącą siłą w kolacji jest Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia.

W środę rebelianci z Tigraju przejęli kontrolę nad kluczowym lotniskiem w Mekelie, stolicy regionu, i starli się z wojskami federalnymi w sąsiednim regionie Afar, w wyniku czego długotrwałe napięcia przerodziły się w otwartą bitwę. Walki toczą się bez zewnętrznych obserwatorów.

Według szacunków w latach 2020-2022 w konflikcie pomiędzy siłami rządowymi a władzami regionu Tigraj mogło zginąć 600 tys. osób, w większości cywile.

Czytaj też:
Turyści z Polski ignorują ostrzeżenia. Radosław Sikorski ujawnił skalę
Czytaj też:
MSZ ostrzega polskich turystów przed wyjazdami do tego kraju. „Możliwość pomocy jest ograniczona”

Opracowała:
Źródło: pasazer.com, thestateofisrael.com, Euronews, Ynet