Od pół roku na Azory, portugalski archipelag położony na północnym Atlantyku, nie można dolecieć tanimi liniami. Ostatni lot odbył się 28 marca. Teraz turystom pozostaje przesiadka w Lizbonie albo Porto, na pokładzie linii TAP lub Azores Airlines.
Bez lotów Ryanair na Azory
Irlandzkie linie jako powód swojej decyzji podały opłaty lotniskowe i podatek środowiskowy. Nieobecność największej linii lotniczej w Europie szybko znalazła odzwierciedlenie w danych o ruchu pasażerskim.
„Według najnowszych danych opublikowanych przez Regionalną Służbę Statystyczną Azorów (SREA) w okresie od kwietnia do sierpnia na lotniskach regionu wysiadło 1 206 055 pasażerów, co stanowi spadek o 103 766 (7,9 proc.) w porównaniu z tym samym okresem w 2023 r”. – informuje theportugalnews.com.
Niepokój wywołały też dane o spadającej liczbie udzielonych noclegów. Badanie przeprowadzone przez EY-Parthenon na zlecenie Izby Handlowo-Przemysłowej Ponta Delgada (CCIPD) wykazało, że wycofanie się Ryanaira z lotnisk archipelagu spowoduje roczną stratę „od 339 000 do 391 000 noclegów”, zakładając, że linia lotnicza przewozi na Azory od 102 886 do 118 561 turystów rocznie.
Oszacowano, że wkład do PKB regionu spadnie przez to o 1,5-1,7 proc. w 2026 r., co będzie odpowiadało rocznej stracie od 90,1 mln do 104,5 mln euro.
Izby przedsiębiorców krytykują rząd. Pokazują przykład Madery
Po tym, jak Ryanair definitywnie wycofał się z wysp, Azores Local Accommodation Association, Izba Przemysłowo-Handlowa, Federacja Rolnicza i Portugalskie Stowarzyszenie Hoteli wydały wspólne oświadczenie, w którym zaapelowały o utworzenie Funduszu Rozwoju Tras i natychmiastowe zwiększenie budżetu na promocję turystyki do 20 milionów euro. W maju parlament Azorów zatwierdził utworzenie Funduszu Rozwoju Tras Lotniczych.
Sprawa stała się na Azorach elementem debaty politycznej. Pod koniec września Izba Handlowo Przemysłowa Ponta Delgada oskarżyła Rząd Regionalny o to, że nie przewidział skutków wycofania się z archipelagu tanich linii i nie podjął działań mogących zrekompensować ten brak. Jako wzór stawiała Maderę, na której tanie linie stały się „jednym z filarów turystyki”, a w tym roku wzrosła tam obecność easyJet.
Czytaj też:
Koniec lotów na piękne wyspy. Ryanair anulował wszystkie połączenia Czytaj też:
Grecja i Hiszpania pokonane. Ten europejski kraj nie miał sobie równych
