Pasażerowie luksusowego statku utknęli w obcym kraju. Wszystko przez koszty paliwa

Pasażerowie luksusowego statku utknęli w obcym kraju. Wszystko przez koszty paliwa

Dodano: 
Statek Villa Vie Residences
Statek Villa Vie Residences Źródło: Shutterstock / ODIN Daniel
3,5 letni rejs na pokładzie luksusowego statku Villa Vie Odyssey został przerwany. Wszystko przez wysokie ceny paliwa.

Podróż dookoła świata dla pasażerów Villa Vie Odyssey niespodziewanie zakończyła się w Kambodży. Pasażerowie luksusowego statku wycieczkowego po 750 dniach „dożywotniego rejsu” musieli opuścić pokład i przenieść się do hoteli. Operator zawiesił rejs z powodu gwałtownie rosnących kosztów paliwa, a dalsza podróż stoi pod znakiem zapytania. Mimo to wielu pasażerów nie chce wracać do domów.

Pasażerowie utknęli w Kambodży. Rejs przerwany po dwóch latach

Dla wielu uczestników miała to być największa przygoda życia i sposób na spędzenie emerytury. Statek Villa Vie Odyssey wypłynął z Belfastu w październiku 2024 roku, rozpoczynając rekordowo długi rejs dookoła świata. W planach było odwiedzenie niemal 150 krajów w ciągu trzech i pół roku – po dwóch latach na morzach i oceanach okazało się jednak, że dalsza podróż nie jest możliwa. W tym miesiącu pasażerowie musieli opuścić statek w kambodżańskim porcie Sihanoukville.

Jak informuje BBC, amerykańska firma Villa Vie Residences niespodziewanie zawiesiła rejs. Pasażerów poinformowano o konieczności tymczasowego zejścia na ląd, a operator rozpoczął organizowanie dla nich zakwaterowania. Podróżni nie dowiedzieli się jednak, kiedy wycieczka ma zostać wznowiona. Na pokładzie w momencie przerwania rejsu przebywało około 200 osób.

Część podróżnych zdecydowała się opuścić Kambodżę, inni pozostali w hotelach, licząc na wznowienie rejsu. „Kambodża nie jest najgorszym miejscem na odpoczynek. Myśl o powrocie do domu? To byłoby takie banalne” – odpowiedziała jedna z pasażerek, pytana o dalsze plany.

Koszty paliwa wzrosły kilkukrotnie

Powodem zawieszenia podróży są ogromne koszty paliwa. Według operatora miesięczny koszt przypadający na jedną kabinę wzrósł na niektórych azjatyckich odcinkach trasy z 1800 do nawet 8000 dolarów amerykańskich. Firma próbowała ograniczać wydatki na przykład poprzez wydłużanie postojów w portach, jednak te działania te nie przyniosły wystarczających oszczędności.

Operator zapowiedział, że najbliższe 60 dni przeznaczy na restrukturyzację i poszukiwanie dodatkowego finansowania. Nie ma jednak gwarancji, że statek powróci do regularnych rejsów.

Czytaj też:
Ponad 2 tys. turystów nie popłynie na Kanary. Wycieczkowiec zderzył się z kontenerowcami
Czytaj też:
Turyści zapłacili za rejs, a pojechali autobusem. Biuro odmawia odszkodowania

Opracowała:
Źródło: BBC