Turyści drażnili jelenia w drodze ma Morskie Oko. Jeden złapał go za poroże

Turyści drażnili jelenia w drodze ma Morskie Oko. Jeden złapał go za poroże

Dodano: 
Kadr z nagrania. Turysta droczy się z jeleniem Źródło: YouTube / Uwaga Janusz
Do sieci trafiło nagranie, na którym widać ludzi, drażniących jelenia w Tatrach. Internauci nie zostawiają na turystach suchej nitki.

W sezonie letnim na trasie do Morskiego Oka spotkać można prawdziwe tłumy. Już sam ten fakt sprawia, że żyjące tam zwierzęta mogą nie czuć się najlepiej. Często są też dokarmiane przez ludzi, albo znajdują resztki pozostawionego prowiantu, dlatego później wychodzą na turystyczne szlaki w poszukiwaniu kolejnych smakołyków. Nieuchronnie musi prowadzić to do bezpośrednich spotkań z przyjezdnymi, którzy nie zawsze wiedzą, jak zachować się w takiej sytuacji.

Na nagraniu zamieszczonym w sieci widzimy, jak turyści łapią jelenia za poroże, wykonują w jego kierunku zaczepne gesty, uderzają butem w ławkę czy machają nim przed pyskiem zwierzęcia. W tle nagrania słychać śmiechy, ale też głosy wzywające do odejścia. Niestety, mężczyźni nie słuchają, tylko dalej drażnią niespokojne zwierzę. W komentarzach pod nagraniem można znaleźć liczne wyrazy oburzenia takim zachowaniem.

TPN: Nie dokarmiać, nawet nie zbliżać się do zwierząt

Tatrzański Park Narodowy każdego sezonu ponawia prośby o odpowiedzialne zachowania w podobnych sytuacjach. Do dzikich zwierząt nie należy podchodzić, nie wolno też ich dokarmiać. Za nieprzestrzeganie tych zasad strażnicy parku mogą przyznawać mandaty w wysokości od 50 do 500 złotych.

– Rolą parku narodowego jest ochrona naturalnych zachowań dzikich zwierząt. Ci ludzie i tak tego nie zrozumieją. [...] Gdy takie zdemoralizowane zwierzę podrośnie, spotkanie z agresywnymi ludźmi może okazać się fatalne w skutkach. W przypadku mniejszego człowieka lub dziecka może stanowić realne zagrożenie – wyjaśniał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Tomasz Skrzydłowski z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Czytaj też:
Zakopiańczyków nie stać na życie w swoim mieście. Apartament w piwnicy albo wyprowadzka

Źródło: Gazeta.pl