Zamieszanie na ogromnych lotniskach. Grupy wtargnęły na pasy startowe

Zamieszanie na ogromnych lotniskach. Grupy wtargnęły na pasy startowe

Dodano: 
Lotnisko
Lotnisko Źródło: Shutterstock / Tupungato
Podróże lotnicze są nieodłącznym elementem codziennego życia i podróży, dzięki czemu często stają się celami akcji aktywistów. Właśnie pasy startowe w Berlinie i Monachium stały się celami ekologów w czwartek rano.

Jak informują „Bild”, a także „Deutsche Welle”, w czwartek rano na pasy startowe w Berlinie i Monachium wtargnęli aktywiści klimatyczni. W Berlinie udało się ich w porę zatrzymać, ale w Monachium przechytrzyli policję i przykleili się do pasa startowego.

Aktywiści na lotnisku w Monachium. Przykleili się do pasa startowego

Akcja w Monachium rozpoczęła się w czwartek 8 grudnia przed godziną 9 rano. Dokładnie o 8:47 grupa aktywistów została zauważona przez ochronę lotniska przy ogrodzeniu w pobliżu południowego pasa startowego. Dzięki szybkiej akcji udało się ich zatrzymać i powstrzymać przed wtargnięciem na teren obiektu.

Jak się okazało, w tym samym czasie nieuwagę funkcjonariuszy wykorzystała druga grupa. Celem ich ataku był północny pas startowy. Ponieważ policja i ochrona byli zajęci zatrzymaniem pierwszej grupy, tu aktywiści zdołali przedostać się na teren lotniska i przykleić do pasa startowego.

Grupę aktywistów usunięto z asfaltu przy pomocy rozpuszczalnika, a następnie aresztowano. Nie zmienia to jednak faktu, że akcja miała wpływ na ruch lotniczy. Pas, który wykorzystywany jest do startów i lądowań, był niedostępny przez ok. godzinę. Jak podaje „Bild”, dzięki sprawnemu zarządzaniu nie doszło do odwołań lotów, ponieważ wszystkie udało się przekierować.

twitter

Kolejna próba na lotnisku w Berlinie

W czwartkowy poranek aktywiści próbowali się wedrzeć również na teren lotniska w Berlinie. Była to już kolejna taka akcja w ostatnim czasie, ponieważ pod koniec listopada grupie osób udało się sparaliżować berliński port lotniczy na prawie dwie godziny. Tym razem ochrona była czujniejsza. Aktywiści co prawda wdarli się na płytę, ale udało się ich błyskawicznie stamtąd usunąć, dzięki czemu incydent nie miał wpływu na ruch lotniczy.

Za oba odpowiedzialna jest grupa „Letzte Generation”, która w ostatnim czasie blokowała wiele dróg w Monachium i Berlinie, domagając się m.in. lepszej polityki związanej z ochroną klimatu, a także ograniczenia prędkości na autostradach do 100 km/h.

Czytaj też:
Tych miejsc unikaj w 2023 roku. Na liście popularne miasta i Antarktyda
Czytaj też:
Wizz Air uruchamia dwie nowe trasy. Proponuje atrakcyjne ceny

Opracowała:
Źródło: Bild/Deutsche Welle/Spiegel/Twitter
 0

Czytaj także