Krystyna Czubówna opowiada o Krainie Wielkich Jezior Mazurskich. Powstała niezwykła aplikacja

Krystyna Czubówna opowiada o Krainie Wielkich Jezior Mazurskich. Powstała niezwykła aplikacja

Dodano: 
Kraina Wielkich Jezior Mazurskich
Kraina Wielkich Jezior Mazurskich
Kraina Wielkich Jezior Mazurskich zachwyca nie tylko turystów z Polski. Jest jednym z najbardziej popularnych rejonów w naszym kraju i bogata jest w liczne ekosystemy. Wiedzę o nich możemy czerpać z najnowszej aplikacji, za której stworzenie odpowiada Izabela Żbikowska. Zdradziła jak od pomysłu przeszła do stworzenia domowego programu z głosem Krystyny Czubówny.

Mazury to przepiękny region województwa warmińsko-mazurskiego, położony w północno-wschodniej Polsce. To właśnie tam można podziwiać Krainę Wielkich Jezior, które doceniła m.in. Izabela Żbikowska, twórczyni nowej Ekoaplikacji. Oprogramowanie ma ułatwić turystom poznanie tamtejszych rejonów, przedstawić obrazy, ścieżki i trasy warte odwiedzenia. Jego autorzy Wykorzystali do tego element grywalizacji, możliwości rzeczywistości rozszerzonej, głos kultowej lektorki Krystyny Czubówny i wiele więcej.

Kraina Wielkich Jezior Mazurskich doczekała się aplikacji. Na turystów czeka wirtualny przewodnik

Kraina Wielkich Jezior Mazurskich położona jest w północnej Polsce i łączy w sobie jeziora: Nidzkie, Guzianka, Bełdany, Śniardwy, Seksty, Roś, Mikołajskie, Tałty, Ryńskie, Tałtowisko, Kotek Wielki, Szymon, Szymoneckie, Jagodne, Boczne, Niegocin, Tajty, Kisajno, Dargin, Kirsajty oraz Mamry.

Największą atrakcją tego miejsca są nie tylko jeziora, ale również szlaki, piękna roślinność i zwierzęta. W ostatnim czasie w okolicy otworzono m.in. nowe ścieżki rowerowe, dzięki, której można zrobić pętlę po okolicy, przejeżdżając łącznie około 300 km. Wyjeżdżając w kierunku Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, można odwiedzić m.in. Żywkowo – wioskę bocianów czy wyłuszczarnia nasion i osadę Galindia. Teraz w eksplorowaniu tamtejszych terenów ma nam pomagać wirtualny przewodnik, z którego twórczynie udało mi się zapytać o kilka ważnych kwestii.

Paulina Kopeć, Wprost.pl: Dlaczego zdecydowałaś się stworzyć Ekoaplikację dotyczącą Krainy Wielkich Jezior Mazurskich? Dlaczego akurat ten rejon?

Wraz z fundacją, dla której pracuję, wzięliśmy ten obszar pod uwagę, ponieważ jest to jedno z najbardziej rozpoznawalnych i turystycznych miejsc w Polsce. Z jednej strony chcieliśmy docenić te rejony, z drugiej wiadomo, że presja turystki na środowisko jest ogromna, co wynika m.in. z danych, które pokazują, jak bardzo turyści niszczą przyrodę. Mazury są jednym z tych obszarów, które najbardziej są dotknięte takimi działaniami. Właśnie ten niezwykle bardzo potrzebuje wsparcia człowieka.

Tworząc aplikację, musieliśmy jakoś skonkretyzować obszar. Jest ona naszym pierwszym tego rodzaju projektem i choć jest pilotażowy, to robiliśmy go – i ciągle udoskonalamy – z profesjonalistami – Mazurskim Parkiem Krajobrazowym czy Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim. Wykorzystaliśmy też współpracę z Krystyną Czubówną, która jest marką samą w sobie i wzbudza zaufanie odbiorców.

Co chcecie osiągnąć dzięki aplikacji?

Dzięki aplikacji chcemy rozpropagować Mazury i pokazać jak miewa się tamtejsza przyroda i jaka po prostu jest. Wyodrębniliśmy 150 gatunków fauny i flory i to nie jest jeszcze wszystko. Uwaga ludzi ma pewne ograniczenia, więc w programie nie udostępnialiśmy wszystkiego. Chcemy pokazać nie tylko najpiękniejsze duże ssaki jak rysie, łosie czy wilki, ale też grzyby, owady, które są mniej znane, a ich rola jest ogromna. Właśnie przez pokazanie różnorodności fauny i flory Mazur chcemy uświadomić i turystów i mieszkańców jak bardzo nasza obecność może ingerować w przyrodę i uczulić na kilka tematów.

Wszystko wynika z głównych założeń fundacji. Głęboko wierzymy w to, że pierwszym elementem do pozytywnej zmiany jest wiedza i edukacja i jeśli ludzie będą mieli dobrze podaną wiedzę w atrakcyjny sposób, to z niej skorzystają. To jest pierwszy krok do tego, żebyśmy zmienili swoje nawyki czy zachowania.

Co jest walorem aplikacji, co w niej wyjątkowego?

Zdaniem fundacji jej głównym walorem – oprócz bardzo dużej ilości wiedzy, fajnych zdjęć i atrakcyjnych funkcji – jest głos Krystyny Czubówny. Jest on kojarzony z przyrodą i pozytywnymi zachowaniami, a poza tym jak dla mnie ma właściwości terapeutyczne – jest kojący uspokajający i odpowiedni dla mówienia o naturze. I on jest dodatkową siłą Ekoaplikacji podbija wszystkie elementy, które stworzyliśmy.

Ta wiedza przez nas przekazywana nie wybrzmiałaby tak dobrze, gdyby była tylko zapisana. To, że jest przeczytana przez takiego lektora, ma dla nas duże znaczenie. Ważne jest też, że głos Krystyny Czubówny zwiększa dostępność tej aplikacji dla osób z niepełnosprawnościami – np. dla osób niewidomych, które np. nie zobaczą zdjęć, ale będą mogły wysłuchać treści.

Warto zaznaczyć, że apka jest całkowicie darmowa i nie wymaga rejestracji – chociaż ta jest możliwa i dzięki niej mamy nieco więcej możliwości.

Czego można się dowiedzieć na temat Krainy Wielkich Jezior Mazurskich dzięki temu co stworzyłaś?

Użytkownicy mają szansę poznać mnóstwo gatunków tamtejszej fauny i flory. Dowiedzieć się czegoś o życiu zwierząt – łosi, żubrów i innych oraz wielu ważek, ptaków, płazów i mazurskiej roślinności. Poza tym istnieje możliwość poznania szlaków i ciekawych miejsc – zgromadziliśmy kilkadziesiąt pozycji. Do tego wszystkiego mamy quizy wiedzy skatalogowane w konkretne obszary i ciekawostki przyrodnicze ustawiane jako komunikaty pusz dla osób zarejestrowanych.

Ważnym działem w aplikacji są obserwacje, podzielona na pory roku. W konkretnym dziale możemy się dowiedzieć, co dzieje się z mazurską przyrodą latem, zimą itd.

Kolejną częścią jest również poradnik, który jest zbiorem informacji dotyczących różnych tematów dla osób zainteresowanych ekologią np. co zrobić w razie pożaru, albo gdy znajdziemy małą sarnę lub zechcemy wybrać się na spacer z psem do rezerwatu itd. Niektóre są dosyć oczywiste – np. dotyczą śmiecenia, ale inne mniej.

Ciągle rozwijacie swoje oprogramowanie

Tak, teraz pracujemy nad kolejnymi filtrami „o zmierzchu” i „o świcie”. W specjalnym dziale podzielimy zwierzęta na te, które można spotkać nocą, a które za dnia i zdradzamy, jak się zachowują. Ważnym elementem w aplikacji są też elementy rzeczywistości rozszerzonej. Póki co dzięki niej na szlakach można zobaczyć kormorana – niezależnie od tego czy korzystać z aplikacji na Mazurach, czy w innym mieście, ale w krotce dodamy kolejne zwierzęta.

Cały czas pojawiają się nowe możliwości i poszukujemy nowych ulepszających rozwiązań. Teraz produkt testowany jest przez różne grupy odbiorców, którzy wprowadzają swoje zmiany, radzą, co można udoskonalić. Aplikacja będzie się cały czas rozwijała. Chcielibyśmy w przyszłości zrobić to samo dla kolejnych regionów w Polsce.

W swoim projekcie wspominałaś o współpracy z Norwegami. Działaliście z profesjonalistami, to pewnie było wymagające

Tak, Norwedzy mają zupełnie inne spojrzenie i są bardzo świadomi co do turystki. Na co dzień walczą z zanieczyszczaniem wód i miast. Mają też taką umowę społeczną, że co roku zmieniają listę rekomendowanych szlaków, by część tych popularnych w danym czasie, mogła odpocząć i się zregenerować. Wymienialiśmy się z nimi informacjami i czerpaliśmy pomysły m.in. dzięki spotkaniu z tamtejszych antropologiem kultury. Spotkaliśmy się też z szefem tamtejszej izby turystycznej i czerpaliśmy m.in. informacje o tym jak jednoczą się w kwestiach tworzenia własnych aplikacji i wspieranie lokalnej turystki zamiast globalnych graczy.

Z waszą aplikacją wiąże się pewien konkurs. Chcesz na koniec coś o nim powiedzieć?

Aktualnie trwa konkurs dla wszystkich entuzjastów natury, którzy chcą podzielić się swoimi fotografiami, ukazującymi niezwykłość malowniczego obszaru Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Fotografie powinny być prawdziwym źródłem inspiracji dla innych, mogą podnosić wiedzę o bioróżnorodności czy pobudzać do refleksji na temat naszego wpływu na środowisko naturalne. Zgłoszenia można wysyłać na stronie ekoaplikacja.pl.

Izabela Żbikowska jest szefową programu Edukacja i Innowacje Społeczne w fundacji HumanDoc i PR managerem projektu związanego z Ekoaplikacją dotyczącej Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Firma, do której grona należy, została powołana w celu edukacji i działania na rzecz rozwiązywania problemów globalnych. Działania prowadzone są zarówno w Polsce jak i za granicą, a wiele z nich wspomaga rozwój demokracji, wspieranie systemu edukacji i niesienie pomocy.
EkoApp jest częścią projektu „Zakorzenieni w przyrodzie – budowa eko-aplikacji dedykowanej Krainie Wielkich Jezior Mazurskich” korzysta z dofinansowania o wartości 172 572,11 euro otrzymanego od Islandii, Liechtensteinu i Norwegii w ramach funduszy EOG na lata 2014-2021 w ramach programu: Działania związane z ochroną środowiska i ekosystemów, prowadzone są przez NGO – Fundusz Małych Grantów. Celem projektu jest w zwiększenie ochrony bioróżnorodności Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, przez podniesienie świadomości społecznej na temat ekosystemów i świadczonych przez nie usługach.

Czytaj też:
Turyści na Mazurach tylko na weekend? „Inflacja dociera do nas wszystkich”
Czytaj też:
Wilczek wpadł do dołu na Mazurach. Uratowały go dzieci

Źródło: Wprost.pl