Leśnik nagrał unikatowy film w Bieszczadach. Łatwiej spotkać niedźwiedzia niż tego drapieżnika

Leśnik nagrał unikatowy film w Bieszczadach. Łatwiej spotkać niedźwiedzia niż tego drapieżnika

Dodano: 
Kadr z filmu nagranego w Bieszczadach
Kadr z filmu nagranego w Bieszczadach Źródło: Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne
Leśnicy z Ustrzyk Dolnych nie kryli zdumienia, kiedy zobaczyli nagranie z lasu jednego ze swoich kolegów. – Przecudowne spotkanie – mówi nadleśniczy i tłumaczy, jak zachować się, kiedy spotkasz żbika na szlaku.

Dziki kot spaceruje sobie leśną ścieżką i idzie prosto w kierunku nagrywającego go człowieka. Kiedy żbik się zatrzymał, Marcin Brożyna, inżynier nadzoru w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne wydusił z siebie: „No cześć”. Dopiero wtedy zwierzę zerwało się do ucieczki. „No cześć” sprawdza się średnio – żartują teraz leśnicy, a wyjątkowy film opublikowali w mediach społecznościowych.

Żbik w lesie w Bieszczadach

– Przecudowne spotkanie! Najśmieszniejsze, że dużo łatwiej spotkać niedźwiedzia i te większe drapieżniki. Żbik, ale też ryś, prowadzi bardziej skryty tryb życia, unika spotkań. Jeśli komuś uda się w lesie zobaczyć żbika, to raczej z daleka, a ten był tak bardzo zajęty wędrowaniem, że gdyby nasz kolega się nie odezwał, to jeszcze by go osikał – śmieje się nadleśniczy Maciej Szpiech.

facebook

Jak tłumaczy w rozmowie z Wprost.pl, żbik jest specyficznym zwierzęciem. – Bardzo trudno go spotkać, to są naprawdę rzadkie sytuacje, dlatego ten film jest tak unikatowy. Ze żbikami jest też ten problem, że czasem mamy wątpliwości, czy to nie jest kot, ale w tym przypadku jesteśmy w stu procentach pewni, że to żbik, ponieważ było to w głębokim lesie. Widać też, że jest nieco wychudzony, ale to kwestia pory roku, po prostu nie ma sierści zimowej, która zrobi się jesienią bardziej puchata – opowiada Maciej Szpiech.

Co zrobić, kiedy spotkasz żbika?

Maciej Szpiech podkreśla, że żbiki nie stanowią zagrożenia dla ludzi. – Na pewno nie będzie próbował atakować, to jest kot, więc może prychnąć albo syknąć tak, jak robią to koty domowe. Ale zwykle po prostu szybko ucieknie, dlatego jeśli komuś uda się go zobaczyć w lesie, to tylko się cieszyć – mówi leśnik.

Ciężko oszacować, ile żbików jest w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne. – Dużo łatwiej nam szacować liczebność większych drapieżników, które są rewirowe. Skrytość żbików nam to utrudnia. Ale mogę powiedzieć, że z naszych obserwacji wynika, że zarówno żbików, jak i rysi w ostatnim czasie przybyło – mówi Maciej Szpiech.

Czytaj też:
Niecodzienny widok nad Bałtykiem. W wodzie kąpały się łosie
Czytaj też:
Niedźwiedź uciekł z samolotu. Sparaliżował ruch na ogromnym lotnisku

?Wy nie wiecie, a ja wiem jak rozmawiać trzeba ze… żbikiem??
Źródło: WPROST.pl