To najbardziej tragiczna w skutkach katastrofa kolejowa w Hiszpanii od ponad dekady. Do wypadku doszło w niedzielę około 19:45, w pobliżu miejscowości Adamuz w prowincji Kordoba, około 360 km na południe od stolicy kraju. Wagony pociągu Iryo 6189 (jadącego z Malagi do Madrytu) wykoleiły się i zjechały na przeciwległy tor, gdzie zderzyły się z nadjeżdżającym z naprzeciwka pociągiem Alvia 2384 zmierzającym do Huelvy w Andaluzji. Zginęło co najmniej 39 osób. Wśród ofiar jest 27-letni maszynista Alvii.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Bilans ofiar
Nie wiadomo, z jaką prędkością jechał pierwszy pociąg w momencie zderzenia. El Pais informuje, że drugi skład jechał z prędkością około 200 km/h. Siła zderzenia sprawiła, że dwa pierwsze wagony Alvii, przewożące 53 osoby, zostały wyrzucone w powietrze. Wagony spadły z nasypu o wysokości około czterech metrów, o czym informował minister ds. sytuacji nadzwyczajnych w rządzie regionalnym Andaluzji, Antonio Sanz.
twittertwitter
W obu pociągach znajdowało się czterystu pasażerów i pracowników. Andaluzyjska Agencja Ratunkowa w najnowszym raporcie podała, że spośród rannych 43 osoby pozostają w szpitalu, 12 z nich na oddziale intensywnej terapii (11 dorosłych i jedno dziecko). Łącznie 79 osób poszkodowanych zostało już wypisanych do domu.
„Jest wielu rannych. Nadal się trzęsę”– mówiła El Pais Maria San José, 33-letnia pasażerka pociągu dużych prędkości z Malagi do Madrytu.
Służby ratunkowe informowały wcześniej, że co najmniej 24 osoby zostały poważnie ranne, w tym czworo dzieci. „Nie jest jasne, ilu turystów mogło jechać pociągiem, ponieważ styczeń nie jest w Hiszpanii sezonem urlopowym” – pisze Reuters.
„Siła zderzenia była bardzo duża… prawdopodobnie znajdziemy (więcej) ciał” – powiedział burmistrz Adamuz, Rafael Moreno, który dotarł na miejsce katastrofy jako jeden z pierwszych. Do usuwania metalowych fragmentów zniszczonych pojazdów i lokalizowania ofiar potrzebny był ciężki sprzęt. Na nagraniach było widać ratowników, którzy pomagali pasażerom wyjść z przewróconych wagonów.
„Dziwne” okoliczności wypadku
Przyczyny katastrofy zostaną ustalone przez komisję badającą incydent. Minister transportu Óscar Puente po rozmowie z „ekspertami kolejowymi” oświadczył, że wypadek jest „niezwykle dziwny”. Mówił, że do zderzenia doszło „na prostym odcinku toru”; pociąg, który się wykoleił, jest „praktycznie nowy, ma mniej niż cztery lata”; a tory zostały również „całkowicie odnowione”.
Połączenia kolejowe między Madrytem, Kordobą, Sewillą, Malagą, Huelvą, Kadyksem, Algeciras i Granadą pozostaną zawieszone co najmniej do końca poniedziałku.
Czytaj też:
Koszmar w turystycznym kraju. Śmierć 22 osób w katastrofie kolejowej
