Takiego gościa na morzu się nie spodziewali. Biała piękność widziana po raz pierwszy od 60 lat

Takiego gościa na morzu się nie spodziewali. Biała piękność widziana po raz pierwszy od 60 lat

Dodano: 
Białucha arktyczna
Białucha arktyczna Źródło: Shutterstock
Nie znajdziecie jej w Polsce, a i w innych europejskich krajach o spotkanie niełatwo. Teraz okazuje się, że po 60 latach trafiła na wody Holandii. Widok ten wywołał sensację.

Białucha arktyczna (wal biały – Delphinapterus leucas), bo o niej mowa, po raz pierwszy od 60 lat została zauważona u wybrzeży Holandii na Morzu Północnym. Ssak ten jest gatunkiem o śnieżnobiałym kolorze i uwielbia mroźne miejsca, teraz znalazł się znacznie dalej, niż sięga jego naturalne środowisko. O sprawie poinformowało Królewskie Holenderskie Towarzystwo Ratownictwa Morskiego (Koninklijke Nederlandse Redding Maatschappij) w Callantsoog.

Białucha arktyczna w Holandii

Do spotkania z białuchą na Morzu Północnym doszło w minioną sobotę 17 stycznia 2026 roku, zaś pierwszy raz na tych wodach osobnika spotkano już w 1966 roku. Po tym czasie ślad po gatunku w Holandii zaginął, a teraz pojawił się przełom. Sensację wywołuje nie tylko fakt, że ssak dotarł aż do tego europejskiego kraju, ale to, że w ogóle dał się zobaczyć – uchodzi za rzadki i trudno dostępny i zagrożony wyginięciem.

Co ciekawe, wygląda na to, że arktyczny osobnik nie opuszcza tego morza, bo 19 stycznia zarejestrowano go po raz kolejny. „Szczególnie rano zwierzę było wyraźnie widoczne u wybrzeży Julianadorp. Niestety po południu utworzyła się gęsta mgła, która utrudniła obserwację z wybrzeża”. – czytamy pod facebookowym postem KNRM Callantsoog.

Wiadomo, że organizacja SOS Dolfijn weszła do wody po porozumieniu z KNRM, aby sprawdzić stan ssaka. Wszystko to z zachowaniem szczególnej ostrożności i bezpiecznej odległości. Z aktualnych informacji wynika, że białucha zachowywała się naturalnie i nie wyglądała na wychudzoną. Na jej grzbiecie dało się zauważyć bliznę, jednak nie była groźna.

Udostępnili nagranie z białuchą

Po tym, jak białuchę udało się uwiecznić na zdjęciach, natychmiast udostępniono je w sieci. Widać na nich wyraźnie białą sylwetkę wieloryba na tle ciemnej wody. To krępy ssak z dosyć małymi oczami i wybrzuszoną głową. Posiada też piersiowe, krótkie i zaokrąglone płetwy, a tym samym nie posiada płetwy grzbietowej. Co ciekawe jest towarzyski i lubi przemieszczać się w grupach.

facebook

Nie do końca wiadomo, dlaczego arktyczny ssak pojawił się właśnie w Holandii, podczas gdy normalnie widywany bywał na północnych krańcach Norwegii. Wiele wskazuje na to, że może chodzić o zmiany klimatyczne, szukanie pożywienia czy zaburzenia w orientacji w terenie.

Czytaj też:
Kałamarnica jak z legend. Olbrzyma udało się nagrać, naukowcy nie kryją emocji
Czytaj też:
Płetwale błękitne przestały śpiewać. Co mówi nam oceaniczna cisza?

Opracowała:
Źródło: tvn24.pl/polskamorska.pl