Zaatakował Żydów na lotnisku w Krakowie. Wydano specjalny komunikat

Zaatakował Żydów na lotnisku w Krakowie. Wydano specjalny komunikat

Dodano: 
Lotnisko
Lotnisko Źródło: Shutterstock / Tupungato
Choć to nigdy nie powinno się wydarzyć, do incydentu doszło – w cywilizowanym miejscu, w Polsce, gdzie tysiące turystów z przeróżnych krajów przemieszcza się codziennie. Pewna grupa spotkała się ze szczególną zniewagą.

Mowa o sytuacji, która miała miejsce na lotnisku Kraków-Balice 26 stycznia. Tam ortodoksyjni Żydzi, którzy przylecieli na miejsce, spotkali się z agresją jednego z obywateli Polski. Co gorsza, stało się tuż przed szczególnym dniem, 81. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz.

Atak na Żydów na polskim lotnisku

Spokojny pobyt Izraelczyków na polskim lotnisku przerwały krzyki, wyzwiska i wymachiwania rękami. Właśnie tak zachowywał się jeden z mężczyzn w Krakowie, nie zważając na zasady dobrego wychowania i prawo. Wszystko zostało uwiecznione na nagraniu. Widać na nim, że mężczyzna krzyczy m.in.: „Wracajcie do Izraela”, a turyści z tego kraju są wyraźnie zmieszani.

Wielu internautów było zszokowanych sytuacją, a ich uwagę przykuł fakt, że atakujący miał na sobie identyfikator, wyglądający na pracowniczy. „Az serce ściska”, „Niestety, ludzie, którzy nienawidzą, po prostu nienawidzą – czasami nawet nie rozumieją tej własnej nienawiści”., „Boże jaki wstyd”.– to tylko niektóre z komentarzy, które pojawiły się pod postem z niechlubnym nagraniem. Byli i tacy, którzy zapewniali, że kojarzą agresora i że ten sam przez lata sam mieszkał w innym kraju.

Lotnisko w Krakowie wydało oświadczenie

Po tym, jak doszło do incydentu w Krakowie, w sieci zaczęło pojawiać się wiele sprzecznych informacji na temat sprawy. Niektórzy zapewniali, że to pracownik portu zachował się w karygodny sposób. Były też inne domysły niezgodne z prawdą.

„Osoba, która dopuściła się tego aktu agresji, nie jest pracownikiem lotniska, funkcjonariuszem służb państwowych, ani przedstawicielem jakiegokolwiek przewoźnika lotniczego” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na facebookowej stronie „Kraków Airport”. Dodano, że za zabroniony wyczyn odpowiedzialna jest przypadkowa osoba prywatna, która akurat podróżowała z tego lotniska. Wiadomo, że agresor został zatrzymany przez odpowiednich funkcjonariuszy.

Warto pamiętać, że tego typu zachowanie wobec jakichkolwiek pasażerów na lotniskach i w innych przestrzeniach publicznych jest bezwzględnie zakazane.

facebookCzytaj też:
Furia turysty na lotnisku. To, co zarejestrowały kamery wprawia w osłupienie
Czytaj też:
Tak turyści oceniają polskie lotniska. Wybrano najlepsze i najgorsze

Opracowała:
Źródło: Kraków Airport/rmf24.pl