Chodzi o kultowy dworzec w Mikołowie, którego właścicielem są Polskie Koleje Państwowe. Radio ZET zwróciło się do biura prasowego spółki z prośbą o potwierdzenie doniesień – i faktycznie, pojawił się pomysł, by budynek zburzyć, a w jego miejscu wznieść nowy, ale Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej powiedziało: „Nie”.
PKP w oświadczeniu przesłanym do rozgłośni zaznaczyło, że z uwagi na przepisy o ochronie zabytków spółka „zobowiązana jest do wstrzymania prac związanych z inwestycją – do czasu wydania ostatecznej decyzji przez konserwatora zabytków”.
Rzecznik prasowy tamtejszego urzędu miasta przyznał, że początkowe plany PKP wszystkich zdziwiły. – Byliśmy zaskoczeni decyzją, że jednak PKP stwierdziło, iż budynek jest niefunkcjonalny, nieekonomiczny i będą go wyburzać. Na razie stanął im na drodze konserwator zabytków i postępowanie – wskazał Tomasz Rogula (cytat za „Zetką”).
Śląsk. Pojawił się pomysł wyburzenia historycznego dworca. Inwestycja PKP została zablokowana
Redakcja radia dotarła do umowy, która podpisana została przez PKP w kwietniu tego roku. Projekt budowlany zakładał wzniesienie nowoczesnego, dwupoziomowego dworca w miejscu obecnego, historycznego (i dla wielu kultowego). Teraz jednak inwestycja jest zablokowana – zarówno mieszkańcy, jak i urzędnicy czekają na kolejne ruchy po stronie spółki.
O całej sprawie na początku maja informował burmistrz miasta – Stanisław Piechula.
„Ostatnią decyzją władz PKP, Mikołowski dworzec PKP będzie wyburzony i powstanie całkiem nowy budynek. Prace projektowe trwają a budowlane powinny rozpocząć się w 2027 roku. Cały czas zabiegaliśmy i z niecierpliwością czekamy na zapewnienie poczekalni, licząc też że pociągów będzie coraz więcej razem z realizacją inwestycji Kolej Plus, która zapewnienie drugi tor, nowe perony i przystanki” – pisał, zanim jeszcze zawnioskowano ws. wstrzymania inwestycji.
