To jezioro straciło 90 proc. powierzchni. Po latach zaczęło się odradzać

To jezioro straciło 90 proc. powierzchni. Po latach zaczęło się odradzać

Dodano: 
Jezioro Aralskie
Jezioro Aralskie Źródło: Shutterstock
Jezioro ukryte w Azji Środkowej robiło na wszystkich tak duże wrażenie, że kiedyś nazywano je nawet morzem. Po 20 latach znów ma szansę przyciągnąć turystów. Pojawiła się nadzieja na jego odrodzenie.

Informacje o tym, że niektóre zbiorniki wodne zanikają, nikogo nie dziwią. Wpływ na taką sytuację mają m.in. zmiany klimatyczne. Są też miejsca, które z powodu swojego nietypowego położenia zawsze zachowują się w bardzo nietypowy sposób, tak jest przykładowo z Jeziorem Loughareema w Irlandii Północnej, które pojawia się tylko na kilka godzin dziennie, a później wysycha. Ostatnio duże zainteresowanie turystów i naukowców wzbudza Jezioro Aralskie, które na wiele lat niemal całkowicie przestało istnieć. Teraz pojawia się nadzieja na jego powrót.

Jezioro Aralskie powraca

Mowa o jeziorze, które znajdziecie w Kazachstanie i Uzbekistanie. Kiedyś przez swoją słoność i ogrom porównywane do morza – zajmowało powierzchnię ponad 60 tys. km2. Przez podane rozmiary, rankingach stawiano je m.in. obok takich zbiorników jak Morze Kaspijskie, Jezioro Górne, Jezioro Wiktorii czy Bajkał. Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie XX wieku, gdy niemal całkowicie zniknęło z mapy świata przez niefortunne działania ówczesnych władz.

Od 2025 roku sytuacja Jeziora Aralskiego się odmienia. Naukowcy wskazują, że poziom wody podniósł się ekstremalnie. Pozytywny efekt ma mieć związek z gigantycznymi projektami irygacyjnymi, latami realizowanymi przez Związek Radziecki.

Najlepiej jest w północnej części jeziora, na miejscu nie tylko podnosi się poziom wody, ale też wracają ryby i roślinność, co pozytywnie wpływa na mieszkańców regionu.

Jezioro można zwiedzać

Działania, które pozytywnie wpłynęły na zapomniane Jezioro Aralskie to m.in. budowa kilometrowej zapory hydrotechnicznej Kokaral Dam. Kluczowe było oddzielenie północnego fragmentu zbiornika od południowego i zatrzymanie wody dopływającej z rzeki Syr-darii.

Poziom wody w północnej części wzrósł z ok. 40,5 m do 42,5 m. n.pm, a powierzchnia akwenu zwiększyła się z ok. 2800 km2 do ok. 3400 km2, ponadto zmniejszyło się zasolenie wody. Z kolei Ministerstwo Zasobów Wodnych w Kazachstanie odnotowało 40 proc. wzrost wody i efekt sięgający znacznie powyżej oczekiwań.

Aktualnie trwają kolejne fazy związane z odbudową miejsca. Kluczowe stanie się m.in. podwyższenie zapory Kokaral Dam oraz zwiększanie dopływu wody z rzeki Syr-darii. Ostatecznie powierzchnia wody ma wzrosnąć nawet do 34 km3.

Warto pamiętać, że jezioro już dziś jest punktem turystycznym, a gdy się powiększy, ma szansę przyciągnąć jeszcze większe tłumy. Warto je zwiedzać głównie po stronie uzbeckiej (Muynak) i kazachskiej, jednak wycieczkę trzeba traktować to jako podróż do miejsca katastrofy ekologicznej. Uwagę zwracają m.in. miejscowe cmentarzysko statków na piasku.

Czytaj też:
Malownicze jezioro znika w szybkim tempie. Turyści kochają tam wypoczywać
Czytaj też:
Susza pożarła jezioro na Bałkanach. Turyści uwielbiali nad nim wypoczywać

Opracowała:
Źródło: whitemad.pl/polsatnews.pl