W dniu 10 marca (we wtorek) Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało niepokojący komunikat prasowy – o akcji ratunkowej nad Bałtykiem.
Przed południem przedstawiciele wojska podali nowe informacje – działania przebiegły po myśli mundurowych, wszystko skończyło się dobrze.
Załoga śmigłowca BLMW opuściła jednostkę w Gdyni. Wojsko ruszyło na ratunek poszkodowanemu mężczyźnie
„Załoga śmigłowca ratowniczego z Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej przeprowadziła kolejną skuteczną akcję ratowniczą nad Bałtykiem” – poinformowało DORSZ. Jak się okazuje, w okolicach Łeby (na Pomorzu), z pokładu jednego ze statków, zabrać trzeba było jednego z mężczyzn. „Wymagał on pilnej pomocy medycznej. Po podjęciu z jednostki został on bezpiecznie przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Słupsku” – ujawnili przedstawiciele wojska.
Przy okazji DORSZ poinformowało, że była to 834 akcja załogi śmigłowca BLMW. „W historii brygady (...) udało się udzielić pomocy 453 osobom” – napisali żołnierze na platformie X.
Przypomnieli tez, że załogi lotnicze pełnią całodobowe dyżury SAR (Search and Rescue) i ASAR (Aeronautical Search and Rescue). „Zapewniają stałą gotowość do niesienia pomocy z powietrza nad polskimi obszarami morskimi” – zaznaczyło dowództwo.
Działania SAR i ASAR niosą pomoc ludziom każdego dnia
Jak dowiedzieć możemy się z oficjalnej strony wojska, podstawowym celem służb SAR i ASAR "jest ratowanie życia ludzi, którzy znaleźli się w sytuacjach zagrożenia, takich jak wypadki lotnicze, morskie czy w trudnym terenie".
"Sprawność operacyjna tych służb bezpośrednio wpływa na szybkość i skuteczność udzielanej pomocy, co może decydować o życiu lub śmierci poszkodowanych. Regularne sprawdzanie gotowości operacyjnej zapewnia, że wszystkie elementy i zasoby (personel, sprzęt, procedury) są w pełni przygotowane do natychmiastowego działania w każdej chwili" – podkreślono. O ich bohaterskich działaniach zdecydowanie zbyt rzadko się mówi, na co zwracają eksperci.
Czytaj też:
Groźne zjawisko nadciąga nad Polskę. IMGW wydał alerty
Czytaj też:
Tragiczny lot nad Zieloną Górą. Zginęła mistrzyni Polski
