Słyszeliście o skiplaggingu? Warto o nim przypomnieć przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. Aktualnie wiele osób planuje dłuższe wyjazdy, a korzystając z niecodziennego triku, można na nich sporo zaoszczędzić. W pogoni za tym trendem rusza coraz więcej podróżników, niektórzy testują go na potęgę.
Skiplagging. Tak oszczędzają turyści
Skiplagging to nic innego jak praktyka polegająca na celowym kupowaniu biletu na lot z międzylądowaniem, po to, by skorzystać tylko z części połączenia. Turyści korzystający z tej opcji nie starają się dolecieć do punktu docelowego, tylko wysiadają tam, gdzie odbywa się przesiadka – bo to miejsce było ich celem. Okazuje się, że bilety na połączenia z międzylądowaniem często są tańsze niż te bezpośrednie, więc pasażerowie to wykorzystują.
Przykładowo chcąc polecieć z Warszawy do Paryża, możemy kupić bilet na Lot z Warszawy do Madrytu z przesiadką w Paryżu. Gdy samolot zatrzyma się w stolicy Francji, do której chcieliśmy dotrzeć, możemy zrezygnować z dalszego lotu do Hiszpanii. Taka opcja podróży powinna być tańsza niż zakup biletu na bezpośredni lot do stolicy Francji. Podobnie działa to w wielu innych przypadkach i wykorzystywane jest m.in. w USA.
Czy skiplagging jest ryzykowny?
Wspomniany trik, który często pozwala zaoszczędzić na biletach, bywa doceniany, ale też krytykowany. Szczególnie nie lubią go linie lotnicze, próbujące walczyć z procederem. Zdaniem wielu przewoźników rezygnowanie z dalszej trasy to naruszenie umowy, co może nieść za sobą pewne konsekwencje. Jeśli za jednym razem kupiliśmy też bilet powrotny, przewoźnik może go anulować. Zdarza się też, że turystom za karę blokowane jest konto lojalnościowe lub są umieszczani na czarnej liście.
Istnieje też inna ciemna strona takiego trendu, choć dotknie ona głównie osoby podróżujące z bagażem rejestrowanym. Jeśli nadaliśmy dużą walizkę, nie zabierzemy jej na stacji przesiadkowej, lecz ta będzie musiała dotrzeć do stacji docelowej. Z tego względu ze skiplaggingu głównie opłaca się korzystać z torbą podręczną.
Eksperci podróżniczy zauważają, że liczba osób korzystających z trendu ciągle rośnie. Niektórzy nawet tworzą strony, które pomagają wyszukiwać loty z międzylądowaniem – jednym z hitów jest skiplagged.com. Wiele wskazuje na to, że nie ma idealnego sposobu na to, by zabronić podróżnym wykorzystywać tę możliwość. To czy warto z niej korzystać, należy przeanalizować samemu. Czasem może się okazać, że zamiast ryzykować dostania się na czarną listę lubianego przewoźnika, lepiej „polować” na promocję.
Czytaj też:
Najlepsze rady na tanie podróżowanie. Te wskazówki będą pomocneCzytaj też:
Specjalistka zdradziła triki na tanie loty. To naprawdę ułatwia życie
