Od października mieszkańcy polskich miast mogą stracić bezpośrednie loty do Salonik, drugiego największego miasta w Grecji. Branżowy portal Omorfa Taxidia informuje, że irlandzkie tanie linie w Europie zlikwidują swoją bazę w tym mieście 25 października, czyli wraz z wejściem w życie zimowego rozkładu lotów. Linie operują tam na 33 trasach, sezonowych i całorocznych.
Mniej tras z Polski do Grecji zimą
Powodem ma być 15-procentowa podwyżka opłat, jakiej zażądał operator lotniska Fraport w zamian za przedłużenie umowy z przewoźnikiem. Lokalny portal niepokoi się, że liczba turystów odwiedzających północną Grecję znacząco spadnie w czasie, gdy Ryanair umacnia obecność na innych lotniskach na Bałkanach, m.in. w Sofii i w Tiranie.
Według doniesień portalu po zamknięciu bazy liczba kierunków obsługiwanych w porcie Saloniki-Macedonia zostanie ograniczona do trzech: Bergamo, Londynu i Bukaresztu. To oznacza, że w sezonie zimowym bezpośrednie połączenia do Salonik mogą stracić pasażerowie z trzech polskich miast – Krakowa, Poznania i Warszawy (loty z Warszawy-Modlina). Wycofanie się z bazy w Salonikach nie zostało jeszcze potwierdzone przez linie, a sytuacja ma się wyjaśnić po przybyciu przedstawicieli Ryanair do Salonik w ciągu tygodnia.
Za wysokie koszty. Ryanair rezygnuje
Tanie linie Ryanair preferują obecność na lotniskach, które oferują im najkorzystniejsze warunki finansowe, a w razie wzrostu opłat decydują się na cięcia i zamykanie baz. Niedawno ogłosiły, że z dniem 24 października 2026 r. zamkną swoją bazę na lotnisku Berlin-Brandenburg, co spowoduje ograniczenie zimowego rozkładu lotów do stolicy Niemiec o około połowę. Przewoźnik zapowiedział, że siedem samolotów z Berlina zostanie przeniesionych do krajów o zerowym podatku lotniczym, w innych częściach Europy.
„W wyniku nieuzasadnionych i nadmiernych podwyżek opłat na lotnisku w Berlinie o 50% od 2019 roku, ruch lotniczy spadł o prawie 30%, z 36 mln pasażerów w 2019 roku do zaledwie 26 mln w 2025 roku, co czyni Berlin najbardziej podupadającym lotniskiem w Europie” – uzasadniły swoją decyzję linie.
Czytaj też:
„Czarna lista” Ryanaira. Te europejskie lotniska są zagrożoneCzytaj też:
Ryanair z apelem do polskiego rządu. To może uratować wakacyjne loty
