Turyści powinni pamiętać o zagrożeniach w Tatrach. Podczas gry w wyższych partiach gór wciąż panują trudne warunki zimowe, w dolinach nagrzanych od słońca na powierzchnię wychodzą jadowite gady. Choć ukąszenia żmiji zdarzają się niezwykle rzadko, ich jad jest niebezpieczny dla zdrowia. „Ważne, by podczas wędrówek patrzeć pod nogi, a zanim zejdziemy ze szlaku i rozsiądziemy się na odpoczynek – rozejrzyjmy się dokładnie” – przypomina Tatrzański Park Narodowy w mediach społecznościowych.
Jadowite węże w Tatrach
Polska nie jest szczególnie bogata w jadowite gatunki. Wśród węży mamy do czynienia tylko z jednym takim przypadkiem i jest nim żmija zygzakowata. Gad ten budzi się z hibernacji wczesną wiosną, a najbardziej aktywny jest w maju. Niedawno żmije były widziane na położonych niżej szlakach Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie zdążył już stopnieć śnieg. Turyści nie mają się jednak czego obawiać, choć powinni zachować rozwagę.
Żmija przed ludźmi woli uciekać – ukąszenia zdarzają się więc rzadko. Jeszcze rzadziej – trudne powiłkłania (przypadki śmiertelne stanowią zaledwie 1 proc. ukąszeń). Zwykle kończy się więc na silnym bólu, obrzęku i wizycie w szpitalu. „Żmija atakuje wyłącznie w sytuacji bezpośredniego dla niej zagrożenia, najczęściej odruchowo, gdy się na nią przypadkowo nadepnie lub zaskoczy w miejscu, gdzie nie ma możliwości dalszej ucieczki. O ile ma taką możliwość, zawsze schodzi człowiekowi z drogi” – przypomina TPN. Najlepszym sposobem na ochronę przed żmijami jest więc zwracanie uwagi na to, gdzie stawiamy kroki.
Tego nie rób w oczekiwaniu na pomoc
W przypadku ukąszenia żmiji należy wystarzegać się kilku błędów. Po przemyciu rany, unieruchomieniu kończyny i wezwaniu pomocy, w żadnym wypadku nie należy nacinać rany ani wysysać jadu. Bardzo ryzykowowne są tabletki przeciwóblowe – aspiryna i ibuprofen mogą nasilać krwawienie, a opaski uciskowe doprowadzić do martwicy tkanek. „Może się okazać, że konieczne będzie podanie surowicy i zastrzyku chroniącego przed tężcem. W 30–60 proc. przypadków żmija kąsa na sucho (bez wstrzyknięcia jadu). Wtedy też warto skonsultować się z lekarzem. Istnieje możliwość wystąpienia opóźnionej reakcji na jad” – podaje Ministerstwo Zdrowia.
Czytaj też:
Niezwykły gość nad Morskim Okiem. Turyści zachwyceni widokiemCzytaj też:
Płatne wejście do lasu i na wydmy? Nowe urządzenia zaskoczyły turystów
