Po przerwie powracają regularne, bezpośrednie pociągi do Turcji i Bułgarii z Bukaresztu. Sezonowe połączenie „România” zapewniane przez przewoźnika CFR Călători pozwoli turystom na komfortowe dotarcie do Stambułu, Sofii i popularnych kurortów nad Morzem Czarnym. Pociągi kursują od 12 czerwca aż do połowy października, a ceny przejazdu zaczynają się od 27 euro. „Wznowienie połączeń wpisuje się w rosnący w całej Europie trend na międzynarodowe podróże pociągiem” – pisze Euronews.
Do Bułgarii pociągiem zamiast samolotem
Ta alternatywa podróży do Bułgarii zachwyci tych, którzy lubią przemieszczać się niespiesznie i stronią od zatłoczonych lotnisk. Skorzystają z niej przede wszystkim mieszkańcy Rumunii, choć odpowiednio planując przejazdy z przesiadkami, mogą to zrobić także mieszkańcy dalej położonych krajów. Mowa o pociągu „România”, który kursuje z Bukaresztu do Sofii i Warny tylko w okresie wakacyjnym.
Jak dokładnie wygląda taka wyprawa? Pociąg odjeżdża z dworca Bukareszt Północny o 10:46 i przyjeżdża do Warny o 19:56. Podróż na bułgarskie wybrzeże trwa więc ponad dziewięć godzin. W dziesięć godzin pasażerowie dojadą składem skierowanym do Sofii. Ceny za przejazd w pierwszym przypadku zaczynają się od 27 euro za miejsce w drugiej klasie. Za wycieczkę do stolicy trzeba zapłacić od 33,60 euro wzwyż.
Pociągiem do Turcji w 24 godziny
Jeszcze ciekawiej prezentuje się oferta przejazdów rumuńską koleją do Stambułu, dzięki której pasażerowie mogą naprawdę doświadczyć życia na pokładzie pociągu. Ze stacji Bukareszt Północny pociąg startuje o 10:46 i dojeżdża na stację Stambuł Halkalı dopiero następnego dnia o 9:56. „Miejsce w czteroosobowym wagonie z kuszetkami kosztuje od 57,80 euro w jedną stronę” – czytamy.
Czy taka podróż jest realna, jeśli chcielibyśmy wystartować z Polski? Wbrew pozorom dotarcie pociągiem do Bukaresztu wcale nie jest tak trudne – podróżnych czeka tylko jedna przesiadka w Budapeszcie. Dojazd koleją ze stolicy Węgier do stolicy Rumunii to jednak kolejne prawie 18 godzin w pociągu. Dojazd do Stambułu z Warszawy to co najmniej trzy doby spędzone w drodze – do tego trzeba też doliczyć noclegi w oczekiwaniu na kolejny pociąg.
Czytaj też:
„Rybitwa” ominie polskie miasto. Mieszkańcy nie dojadą nad morzeCzytaj też:
Nie tylko Pendolino do Ustki. Pełna lista nowych pociągów na wakacje
