Nie Turcja i nie Egipt. Te kraje wyraźnie zyskują wśród turystów

Nie Turcja i nie Egipt. Te kraje wyraźnie zyskują wśród turystów

Dodano: 
Albania
Albania Źródło: Shutterstock
Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej podsumowała tegoroczny sezon wakacyjny. Wiadomo, które kierunki zyskały najbardziej.

Tegoroczny sezon wakacyjny pokazał, że przy wyborze miejsca na urlop coraz większe znaczenie mają nie tylko ceny, pogoda czy dostępność lotów, ale również sytuacja międzynarodowa. Część kierunków, które jeszcze niedawno należały do popularnych wakacyjnych wyborów, odnotowała słabszy ruch, podczas gdy inne przyciągnęły wyraźnie więcej podróżnych. Najnowsze dane Eurocontrol (Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej) pokazują, że zmiany szczególnie dobrze widać w Europie, gdzie tego lata ruch lotniczy osiągnął rekordowy poziom.

Mniej lotów w Turcji i Bułgarii

Od początku czerwca do końca sierpnia europejska sieć obsługiwała średnio 35 959 lotów dziennie, czyli o 2,4 proc. więcej niż podczas ubiegłorocznych wakacji. Jak pisze The Independent, wzrost nie rozłożył się jednak równomiernie pomiędzy poszczególne kraje. Eurocontrol wskazuje, że sytuacja na Bliskim Wschodzie wpłynęła na rozkład ruchu w całej Europie – mniej lotów notowano m.in. w Turcji, Bułgarii, Rumunii i na Węgrzech, podczas gdy wyraźne wzrosty pojawiły się w Albanii, Chorwacji, Czarnogórze, Macedonii Północnej, Serbii i Słowenii. Na rynku widać więc wyraźną popularność Bałkanów. Co zaskakujące, więcej ruchu przypadło również Grecji i Cyprowi.

Zmiany także poza Europą

Poza Europą zmiany najmocniej widać w Azji, gdzie część kierunków ucierpiała przez ograniczenia w ruchu lotniczym i mniejszą liczbę połączeń realizowanych przez przewoźników z Zatoki Perskiej. Według danych cytowanych przez „The Independent”, w pierwszej połowie roku ruch turystyczny do Azji Południowej spadł o 5 proc., a do Azji Południowo-Wschodniej o 1 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2025 roku. Szczególnie mocno odczuły to kierunki takie jak Nepal czy Bhutan, do których wielu europejskich podróżnych dociera właśnie przez Dohę, Dubaj lub Abu Zabi.

Jednocześnie lepiej radziła sobie Azja Północno-Wschodnia – liczba podróży do tego regionu wzrosła o 3 proc. Zdecydowanie największą odporność na trudności wykazały Japonia i Korea Południowa, do których można dotrzeć trasami omijającymi przestrzeń powietrzną Bliskiego Wschodu. Początkowo spadki odnotowały także Malediwy i Sri Lanka, choć wraz z poprawą dostępności lotów zainteresowanie tymi kierunkami zaczęło ponownie rosnąć.

Czytaj też:
To egzotyczny hit Polaków, a będzie nas jeszcze więcej. Dwucyfrowy wzrost
Czytaj też:
Te kierunki Polacy wybierają najczęściej. Lotnisko opublikowało ranking

Opracowała:
Źródło: The Independent