Choć włoska Wenecja jest jednym z najpiękniejszych kierunków na podróż w Europie, to wpływy weneckie widać też w innych krajach. Rovinj w Chorwacji nie bez powodu spodoba się osobom, które kochają włoski klimat. Miasto ukształtowało pięć wieków pod panowaniem Republiki Weneckiej, co widać w tutejszej architekturze. Kolorowy labirynt uliczek Starego Miasta wygląda mniej surowo niż zabudowania w obrębie murów Dubrownika, zaś dzwonnica przy kościele św. Eufemii była wzorowana na dzwonnicy św. Marka w Wenecji. Dziś włoska społeczność liczy tu mniej niż 9,31 proc. mieszkańców.
Rovinj. Dopłyniesz tutaj z Wenecji
Oba miasta można porównać podczas jednej podróży: Do Rovinj dopłyniemy z włoskiego miasta w nieco ponad 3 godziny. W przeciwieństwie do piaszczystych plaż Lido di Venezia, tutaj znajdziemy raczej kamienisto-żwirowe i betonowe. Blisko Starego Miasta znajduje się popularna plaża Mulini.
Podczas gdy włoska Wenecja słynie z rejsów gondolami, dla Rovinj charakterystyczna jest łódź rybacka batana, która za opłatą zabiera turystów w rejs. W mieście znajduje się poświęcone jej ekomuzeum minansowane z datków lokalnej społeczności. Utworzono je w 2004 roku pod patronatem władz miasta.
Rośnie liczba prywatnych apartamentów
Rovinj jest wśród najczęściej odwiedzanych miast Chorwacji i nie są mu obce problemy, z którymi mierzy się Wenecja. Także tutaj coraz głośniej mówi się tu o przeludnieniu w sezonie wysokim i spadku jakości życia mieszkańców. Władze miasta w tym roku rozważały wprowadzenie dwuletniego moratorium na otwieranie nowych apartamentów wakacyjnych w historycznym centrum, choć na razie nie zdecydowano się na to rozwiązanie.
Co ciekawe, Rovinj było oddzielną wyspą. Dopiero w 1763 roku zasypano cieśninę oddzielającą je od stałego lądu.
Czytaj też:
Nawet 130 zł za wstęp do Wenecji. Niższa stawka nie jest barierą Czytaj też:
„Wenecja Alp” oczaruje turystów. Leży nad czystym, turkusowym jeziorem
