Hiszpańska tania linia lotnicza Volotea znajduje się pod presją finansową związaną z kryzysem paliwowym. Już w kwietniu tego roku sytuacja zmusiła ją do wprowadzenia dopłat do biletów, w wysokości ok. 60 zł za jeden odcinek trasy. 97 proc. pasażerów zdecydowało się je uiścić i odbyć podróż.
Volotea ma problemy. Rozważa redukcję floty
Dopłaty nie wystarczyły. Democrata.es donosi, że linia znajduje się w końcowej fazie negocjacji z wierzycielami w sprawie restrukturyzacji długoterminowego. Rozważa też redukcję swojej floty z 44 samolotów, do 30-35 maszyn, głównie Airbusów A320. Jest to część planu mającego na celu wzmocnienie stabilności linii lotniczej i zapewnienie ciągłości jej działalności po tym, jak nadwyżka kosztów paliwa wyniosła 150 mln euro.
Problemy, z którymi boryka się przewoźnik budzą niepokój w sektorze turystycznym Gran Canarii. Linia łączy wyspę z kilkoma europejskimi miastami, m.in. Lille i Nantes, z cenami biletów od 29 euro w jedną stronę, a Francja jest jej głównym rynkiem.
Wspólna promocja Gran Canarii
W 2026 roku Organizacja Turystyczna Gran Canarii i Volotea zawarły wspólną umowę na promocję kierunku we Francji. Celem było „zwiększenie rozpoznawalności wyspy wśród Francuzów, stymulowanie popytu na podróże i wsparcie marketingu połączeń lotniczych między Francją a Gran Canarią, ze szczególnym uwzględnieniem nadchodzącego sezonu zimowego”. Towarzyszyła jej szeroko zakrojona kampania marketingowa z nośnikami reklamowymi we francuskich miastach, w Lilles i w Nantes.
Przed sezonem zimowym Volotea usunęła około 20 tras w swojej hiszpańskiej siatce połączeń. Z systemu rezerwacyjnego zniknęły m.in. loty łączące Lanzarote z Brestem, Bordeaux, Strasburgiem i Tuluzą. Nie oznacza to trwałego skasowania połączeń. Niektóre trasy mogą wrócić latem. Loty z Lilles na Gran Canarię są zaplanowane na marzec.
Linia rozpoczęła proces negocjacji z wierzycielami i dąży do zawarcia porozumienia, które zapewni jej rentowność. Restrukturyzację chce zakończyć do końca grudnia.
Czytaj też:
Europejska linia musi odwołać loty. Paliwo jest za drogie Czytaj też:
Wizz Air zdecydował. Zimą nawet 8 tysięcy lotów mniej
