Plaga trików oszustów w turystycznym mieście. Na te trzeba szczególnie uważać

Plaga trików oszustów w turystycznym mieście. Na te trzeba szczególnie uważać

Dodano: 
Bankgok
Bankgok Źródło: Shutterstock
Wypoczynek w pięknym miejscu może zaburzyć strata pieniędzy lub nadmierny nieprzewidziany wydatek. Warto znać sztuczki oszustów, by nie dać się nabrać.

Turystyczne miejsca na całym świecie szczycą się nie tylko atrakcjami i pyszną kuchnią. Niektóre znane są także z pułapek, na które muszą uważać turyści. Od dłuższego czasu nie brakuje ich w Bangkoku w Tajlandii. Miejsce to cieszy się dużą popularnością wśród Polaków, dlatego warto zapamiętać najczęstsze podejrzane zjawiska.

Częste oszustwa za granicą

Naciągacze wykorzystują swoje triki m.in. przy popularnych świątyniach. Przykładowo gdy lokalny kierowca widzi turystę zmierzającego z mapą w telefonie do celu, zatrzymuje go, informując, że atrakcje jest dziś zamknięta – wymyślane są różne powody od remontu po święto czy inne nieprzewidziane okoliczności. Informacje podawane przez taką osobę nie są prawdziwie, jednak kierowca liczy na to, że będzie mógł zaproponować alternatywną wycieczkę lub podwiezienie do innego miejsca.

Inną metodą naciągaczy jest podchodzenie do turystów szukających drogi i podawanie się za pracownika lokalnej organizacji turystycznej lub innej lokalnej instytucji i proponowanie im pomocy. Ostatecznie wiąże się z naciąganiem turystów na drogie sklepy, restauracje lub nieopłacalne wycieczki.

Na liście pięciu najczęstszych trików tzw. scamerów jest też wożenie turystów taksówką bez włączania licznika. Przed wejściem do samochodu lepiej natychmiast sprawdzić, czy kierowca chce go włączyć i poprosić, by to zrobił. Jeśli będzie stawiał opór, najlepiej poszukać innego transportu. Inaczej podróż skończy się na negocjacjach ceny za przejazd, które będą wygórowane.

Nawet tuk tuk nie zawsze jest bezpieczny

Podróż do Tajlandii, zwłaszcza Bangkoku zawsze kojarzy się z tuk tukami, czyli małymi trójkołowymi pojazdami z kierowcą i zadaszoną ławeczką dla 2–3 pasażerów z tyłu. W ostatnich latach kierowcy coraz częściej naciągają turystów na zawyżone ceny przejazdów, więc warto zawsze pytać o kwotę przed podróżą. Szacuje się, że około 150 bahtów to tzw. uczciwa cena, jeśli jednak będziemy mieli wydać dwa czy trzy razy więcej, to zwykłe oszustwo. Jednocześnie trzeba uważać na oszustów zig-zag, którzy proponują wycieczki za 5 lub 10 zł. Ten Kończą się wyłącznie na tourze po sklepach.

Gdy już trafimy do takich miejsc, nie należy wierzyć w historię oszustów, o tym, że dane miejsce zaraz się zamyka i wyprzedaje towary – tak może być m.in. w herbaciarniach. Nie powinniśmy też wierzyć, że dobra biżuteria jest tańsza o ponad połowę, gdyż takie informacje mają tylko uśpić czujność turystów, a cennymi klejnotami okazuje się plastik. Znaliście te metody naciągaczy?

Czytaj też:
Polka obnażyła oszustwo podczas podróży. Tak traktowano turystów w restauracji
Czytaj też:
Tak oszuści podszywają się pod LOT. Turyści muszą uważać na karty

Opracowała:
Źródło: bangkok-spirit.com, wp.pl