Niezwykłe wideo promujące Polskę obiegło sieć. Udostępniono je tysiące razy

Niezwykłe wideo promujące Polskę obiegło sieć. Udostępniono je tysiące razy

Dodano: 
Zachód słońca nad Warszawą
Zachód słońca nad Warszawą Źródło: Shutterstock
Nagranie ukazujące piękno Polski przyciągnęło moją uwagę na Instagramie, kiedy zauważyłam, że kolejni znajomi zaczynają je udostępniać. Odezwałam się do autora wideo, bo byłam ciekawa jego motywacji i fenomenu tej pracy. – Garść osób napisała, że po tym klipie planuje powrócić do Polski. Bo tęskni – opowiada w rozmowie z Wprost.pl fotograf Michał Sadowski.

W niedzielę 26 listopada sieć obiegło unikatowe nagranie. Składa się ono z kilku ujęć ukazujących malownicze krajobrazy zazwyczaj od góry. Kadry przypominają popularne zakątki świata odwiedzane przez różnych turystów. W rzeczywistości jednak są to migawki przedstawiające... Polskę.

Wideo, które podkreśla, że nasz kraj ma podróżnym mnóstwo do zaoferowania, stworzył Michał Sadowski. Ten wielokrotnie doceniany oraz nagradzany fotograf pracował lata na to, by zebrać materiał do tego nagrania. Jak wpadł na wyjątkowy pomysł i czy spodziewał się aż takiego odzewu?

Wyjątkowy materiał ukazujący Polskę podbija sieć

Na wideo prezentowane są różne wyjątkowe zakątki, które opatrzone są przekornymi dopiskami. Nagranie rozpoczyna się od ukazania ośnieżonego szczytu i angielskiego napisu: „To nie jest Austria”. Następny kadr pokazuje drogę biegnącą przez iglaste ciemnozielone lasy, a w tle znów majaczą góry. Tym razem jednak dowiadujemy się, że „nie jest to Kanada”. Kolejna migawka prezentuje turkusową wodę, której nie powstydziłby się Ocean Indyjski. „To nie są Malediwy” – brzmi napis prezentowany na tym wyjątkowym tle. Kolejne ujęcia przedstawiają coś na kształt pustyni (ale nie jest to Sahara), a także pokryty grubą warstwą chmur most na linach (to także nie jest kultowy Golden Bridge w San Francisco). Po obejrzeniu kilku kolejnych migawek widzów zaskakuje napis podsumowający tę pracę. „To jest Polska” – brzmi hasło prezentowane na nagraniu.

Za pomysłem stoi Michał Sadowski. Za pomocą różnych dronów stworzył nagranie, które w zaledwie dobę zdobyło prawie 30 tys. polubień, tysiące wyświetleń i kilkaset komentarzy.

– To zestawienie moich wybranych ujęć z ostatnich 7 lat podróży po Polsce. Sam montaż nie zajął dużo czasu, ale skompletowanie materiału rzeczywiście wymagało lat. Czasami przez lata „poluję” na właściwy moment, we właściwym miejscu. Bardzo lubię pokazywać znane miejsca, ale w tak nietypowej aurze, że czasami ludziom ciężko uwierzyć, że to jest ta sama lokalizacja. Wymaga to analizy szczegółowych prognoz meteorologicznych i najczęściej wstawania w środku nocy. Kiedy jednak trafia się w nietypowe warunki, jak niska mgła, wschodzące słońce – potrafią wynagrodzić wszelkie niewygody – mówi w rozmowie z Wprost.pl fotograf.

Okazuje się, że na pomysł wpadł, oglądając dzieło zupełnie innego artysty. Zapragnął stworzyć coś podobnego, ale o swoim własnym kraju.

– Tworzę takie kompilacje ujęć z Polski od kilku lat. Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie wideo, w którym odbiorca dopiero na końcu dowiaduje się, że oglądał krajobrazy z Polski. Kilka tygodni temu zobaczyłem wideo o podobnej formule od jednego z fotografów z Kazachstanu i to był dodatkowy motywator, aby pokazać nasz piękny kraj – dodaje Sadowski.

Tysiące wyświetleń, setki komentarzy

Większość twórców zamieszczających swoje dzieła w sieci martwi się o to, jaki będzie ich odbiór. Duża część z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, jak duży mogą mieć zasięg. Michał, choć od 10 lat zajmuje się fotografią – to jego pasja, a także sposób na zrelaksowanie się – nie spodziewał się takiego sukcesu. A odzew na jego wideo jest bardzo duży. – Przede wszystkim ludzie dziękują za możliwość podzielenia się ze znajomymi z zagranicy pięknem naszego kraju. Wiadomo, że opowieści tego nie oddają. Garść osób napisała również, że po tym klipie planuje powrócić do Polski. Bo tęskni – mówi.

Czytaj też:
6 najtańszych jarmarków świątecznych w Europie. Na liście jeden z Polski
Czytaj też:
Polskie miasto wyróżnione. Znalazło się na prestiżowej liście miejsc do odwiedzenia w 2024 roku

Źródło: WPROST.pl