Ta atrakcja może zaskoczyć. Co robi płot biustonoszy na tle pięknych gór?

Ta atrakcja może zaskoczyć. Co robi płot biustonoszy na tle pięknych gór?

Dodano: 
Płot ze staników
Płot ze staników Źródło: Shutterstock
Dziwnych, nietypowych i zaskakujących atrakcji na świecie nie brakuje. Jedne są sztuką, drugie aktem wandalizmu a inne dziełem przypadku, kreatywności i spełniają ważną rolę.

O tym miejscu mogliście nie słyszeć. Znajduje się niemal na drugim końcu świata, zwłaszcza patrząc z perspektywy Polski. To do Nowej Zelandii trzeba polecieć, by natknąć się na zaskakujący płot biustonoszy, który stał się atrakcją turystyczną. Niektórzy trafiają na nią zupełnie przypadkiem i zastanawiają się, o co chodzi, inni znają jej historię i doceniają wymiar akcji.

Płot biustonoszy atrakcją turystyczną

Mowa o Cardrona Bra Fence w Dolinie Cardrona. To miejsce kojarzone jest przede wszystkim z malowniczymi górami i ośrodkiem narciarsko-snowboardowym. Leży w południowej części Wyspy Południowej, największej wyspy Nowej Zelandii, w regionie Otago i paśmie Crown Range.

Poza tradycyjnymi atrakcjami znajduje się tam metalowe ogrodzenie stworzone z tysięcy staników – wzdłuż Cardrona Valley Road między Wanaką a Queenstown. Jego historia zaczęła się dość niewinnie. Jedna z legend głosi, że 26 lat temu młode kobiety wypoczywające w hotelu Cardona, powiesiły na płocie swoje biustonosze, wracając z imprezy. W ten sposób chciały uczcić nowe tysiąclecie (Początek roku 2000). Choć był to zapewne humorystyczny gest imprezowiczek, spodobał się wielu osobom i stał symbolem luzu oraz nowozelandzkiego humoru.

Dziś na 40-metrowym płocie Bradrona wiszą biustonosze turystek z całego świata. Ponadto miejsce bywa wykorzystywane do zbiórek datków na wsparcie walki z rakiem piersi, co sprawia, że atrakcja ma wymiar charytatywny.

Do płotu dostaniecie się z wyznaczonego parkingu w pobliżu Cardrona Distillery. On ułatwia zatrzymanie się, obejrzenie atrakcji i wrzucenie datku do różowej skrzynki dostępnej na miejscu.

facebook

Tak wygląda Cardrona Bra Fence

O istnieniu płotu biustonoszy w Nowej Zelandii przypominają podróżniczki i influencerki, które na co dzień mieszkają w tym kraju. Ciekawe posty widzimy m.in. na profilach @magda_w_krainie_kiwi czy @mojastronanieba. Cardrona Bra Fence bywa opisywane jako „nie z tej ziemi”.

Na widok atrakcji z zaskoczeniem reagują internauci. „Wow, co za historia”, „Świetny pomysł i inicjatywa”, „Fajna atrakcja. Szczególnie że ma też inny wymiar w postaci pomocy chorym” – możemy przeczytać pod instagramowymi postami. A wy co sądzicie o takim płocie? Czy będąc w Nowej Zelandii, chcielibyście go zobaczyć?

Czytaj też:
Nie tylko stoki narciarskie. Darmowe atrakcje na ferie zimowe w Polsce
Czytaj też:
W ten sposób Polacy nocują bez opłat. Sycylia, Londyn, Bałtyk i wiele innych

Opracowała:
Źródło: Instagram / @mojastronanieba/aroundus.com