Polacy podróżujący po kraju wiedzą, że budynków popadających w ruinę jest dużo. Wśród nich są te, które były niegdyś wyjątkowymi atrakcjami. Tak jest chociażby z dworkiem Wedla znajdującym się pod Warszawą. Na liście można umieścić też sanatoria czy hotele. Jednym z takich jest Daliaa w Ustroniu. Oto co zostało z dawnej perły uzdrowiska.
Opuszczony hotel w Ustroniu
Hotel Daliaa, wcześniej funkcjonujący też jako Dom Wypoczynkowy Chemik był licytowany przez komornika w 2013 roku ijuż wtedy znajdował się w złej kondycj. Jak się okazuje, nic nie było w stanie go uratować. Dziś nadal znajdziemy go przy ul. Turystycznej 10 w Ustroniu, jednak zobaczymy głównie brudne mury, gruzy i pozostałości wyposażenia. Turyści przechodzący tamtędy przypadkiem mogą się przestraszyć, warto jednak wiedzieć, że miejsce nie zawsze przerażało.
Hotel kusił przyjezdnych m.in. dobrym położeniem – w Dolinie Jaszowca, na zboczu Równicy w Beskidzie Śląskim. Z jego okien dało się podziwiać górskie krajobrazy, a okolica była cicha i spokojna. Wnętrza też zachwycały. Obiekt składał się z pięciu pawilonów połączonych ze sobą przeszklonymi korytarzami. Całość skomponowana była w bardzo pomysłowy sposób i świetnie wpasowywała się w obecną tam naturę. Hotel został wybudowany w latach 60. XX wieku i z informacji podawanych w mediach wynika, że do jego zamknięcia mogło dojść w 2010 roku.
Tyle zostało z hotelu Daliaa
Opuszczony dziś obiekt Daliaa zobaczymy m.in. na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych czy filmikach na platformie YouTube. Umieszczają je głównie miłośnicy urbexów, czyli eksplorowania budynków widmo. Wchodzenie na takie obszary bywa niebezpieczne, a nawet nielegalne, jednak niektórych wcale to nie odstrasza.
Hotel widmo prezentuje się niczym z horroru, w jego opuszczonych ścianach wszędzie walają się śmieci, deski i cegły. Widać też stare popękane balkony, okna, a nawet ramy łóżka. Co ciekawe wszystko to nadal z widokiem na piękne krajobrazy w oddali. Widać to przede wszystkim na relacji facebookowej: „Droga jest moim celem”.
Wygląda na to, że niegdyś na gości czekały pokoje o wysokim standardzie, a nawet korty tenisowe. Nie brakowało też miejsc na konferencje czy spotkania biznesowe. W pozostałościach wyposażenia można było dostrzec telewizory, duże łazienki, lodówki, fotele czy telefony.
Hotel, mimo że niejednokrotnie wystawiany był na aukcję, nie przyciągnął chętnych. Wygląda na to, że nada się tylko do rozbiórki i nikt nie uda się tam już na relaksacyjny wypoczynek.
facebookCzytaj też:
Ten hotel widmo straszy. Kiedyś był symbolem klasy i elegancjiCzytaj też:
Warszawski „szkieletor” przejdzie przemianę. Budowa ruszyła po 17 latach
