Zabytkowy Zamek Książ w Wałbrzychu to jedna z największych atrakcji Dolnego Śląska. Kompleks łączący style renesansu, gotyku i baroku do dziś zachwyca rozmachem. Jego piękno doceniły też ekipy filmowe. Na terenie zamku kręcono m.in. sceny do „Trędowatej” (na tarasie zachodnim) oraz „Strefy Interesów” (w pełnej przepychu Sali Maksymiliana i sąsiednich salonach).
Niedawno zrobiło się o nim głośno przy okazji odkrycia 25 trumien i sarkofagów członków rodu Hochbergów, dawnych właścicieli zamku.
Zamek Książ przyciąga turystów z zagranicy
Atrakcja jest coraz liczniej odwiedzana przez turystów z zagranicy. W tym sezonie letnim w ofercie znalazły się nowe wersje audioprzewodników w językach koreańskim i arabskim.
„Książ odwiedza dziś publiczność z praktycznie całego świata i musimy za tymi zmianami podążać. Chcemy, aby gość, który przyjeżdża do nas z drugiego końca Europy czy świata, mógł nie tylko zobaczyć piękne wnętrza, ale przede wszystkim zrozumieć ich historię. Koreańska i arabska wersja audioprzewodnika są kolejnym krokiem w tym kierunku. Już myślimy o następnych językach, bo Książ staje się coraz bardziej międzynarodową atrakcją turystyczną” – mówi Dorota Karolewska, prezes Zamku Książ w Wałbrzychu.
Według władz zamku na wzrost zainteresowania wśród turystów z Korei Południowej wpłynęło bezpośrednie połączenie lotnicze Wrocław–Seul. Regularne rejsy PLL LOT łączące stolicę Dolnego Śląska z Koreą Południową ożywiły turystykę przyjazdową w regionie.
Audioprzewodników ma być więcej
Rozbudowany system audioguide jest dziś jednym z najważniejszych narzędzi obsługi setek tysięcy turystów odwiedzających zamek każdego roku. Oprócz trzech polskich ścieżek audioprzewodnika Książ można już zwiedzać także w językach: angielskim, niemieckim, czeskim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, węgierskim i ukraińskim.
Władze zamku myślą o wprowadzeniu nowych wersji.
– Wśród języków, które chcielibyśmy wprowadzić w następnej kolejności, są niderlandzki i portugalski, a także język chiński. Rozważamy zarówno wersję w języku mandaryńskim, skierowaną przede wszystkim do gości z Chin kontynentalnych, jak i wersję wykorzystującą zapis tradycyjny, przeznaczoną między innymi dla turystów z Tajwanu. Chcemy budować ofertę na przyszłość, a nie tylko reagować na to, co dzieje się dzisiaj – mówi prezes Dorota Karolewska.
Czytaj też:
Perełka w cieniu znanego zamku. Prowadzą do niej piękne szlaki Czytaj też:
Perła Dolnego Śląska zyska nowy blask. 300 tys. zł na remont
