Babcia wyszła z kanapką z samolotu. Ukarali ją grzywną na ponad 8 tys. zł

Babcia wyszła z kanapką z samolotu. Ukarali ją grzywną na ponad 8 tys. zł

Dodano: 
Samolot
SamolotŹródło:Shutterstock
Podróż samolotem dla tej kobiety skończyła się w koszmarny sposób. Zamiast wyjść z lotniska z radością, opuściła je z płaczem. Nie obyło się bez wysokiej kary finansowej.

Zdarza się, że z powodu roztargnienia lub braku odpowiedniej wiedzy popełniamy błędy podczas podróży. Czasem mowa o niedużych przewinieniach, innym razem o tych, które niosą za sobą poważne konsekwencje. Obsługa na lotniskach czy dworcach nie zawsze jest w stanie nam wybaczyć. Przekonała się o tym starsza kobieta, która zaliczyła wpadkę podczas wychodzenia z samolotu. Później było tylko gorzej.

Popełniła błąd na pokładzie samolotu. Zapomniała o kanapce

Z karą musiała się zmierzyć 77-letnia June Armstrong, emerytka, która kończyła właśnie swoją podróż do Brisbane w Australii. Leciała z lotniska Christchurch w Nowej Zelandii i nic nie wskazywało na to, by musiała mierzyć się z jakimiś kłopotami. Wszystko było dobrze do czasu. W trakcie wysiadania popełniła prosty błąd.

Starsza kobieta nieświadoma tego, że robi źle, zabrała z pokładu kanapkę z kurczakiem, którą miała w swojej torbie od samego początku. Kupiła ją wcześniej na lotnisku i zapomniała zjeść. Okazało się, że Australia ma bardzo rygorystyczne zasady dotyczące sprowadzania produktów z innych krajów, co szybko wyszło na jaw.

Pani Armstrong po wylądowaniu w Brisbane wypełniła formularz deklaracji wymagany przy wylądowaniu, zgłaszając jedynie leki na receptę – nie było wówczas mowy o kanapce. Gdy Straż Graniczna sprawdziła torby – okazało się, że jedzenie stanowiło problem.

Babcia ukarana grzywną. To nie pierwsza taka sytuacja

Po wylądowaniu w Australii starsza kobieta liczyła na spokojne przywitanie z rodziną. Leciała na miejsce, by spędzić tam trzy miesiące. Niestety nie obyło się bez przykrości i płaczu. Funkcjonariusze lotniska nałożyli na emerytkę grzywnę w wysokości 3300 dolarów australijskich, co daje około 8500 zł.

Na lotnisku w Brisbane nie pomogło nawet to, że pani Armstrong przeprosiła i zapewniła, że może kanapkę wyrzucić. Powiedziano jej, że zostanie ukarana i może się ewentualnie odwołać. To nie pierwszy taki incydent w tym miejscu. Rok wcześniej podobną karę poniosła inna kobieta – zapomniała o jedzeniu i musiała zapłacić ponad 2600 dolarów.

Czytaj też:
Karma dla psów podawana w samolocie? Menu klasy biznes zszokowało pasażerów
Czytaj też:
Kuriozalna sytuacja na dworcu. Odwołali pociąg... gdy pasażerowie byli już w drodze

Opracowała:
Źródło: thesun.co.uk