Z Bałtyku wyłonił się wrak podwodnego okrętu. Nagranie robi wrażenie

Z Bałtyku wyłonił się wrak podwodnego okrętu. Nagranie robi wrażenie

Dodano: 
Morze Bałtyckie/ zdj. poglądowe
Morze Bałtyckie/ zdj. poglądowe Źródło:Shutterstock
To już kolejne odkrycie w Morzu Bałtyckim w ciągu zaledwie kilku tygodni. Tym razem znaleziska dokonano w okolicach Rozewia. Z dna wyłonił się wyjątkowy obiekt.

Wygląda na to, że fani Morza Bałtyckiego i jego skarbów mają w ostatnim czasie szczęście. Wody europejskiego akwenu odkrywają bowiem co rusz nowe obiekty. Jakiś czas temu pisaliśmy o znalezisku z okolic Krynicy Morskiej. Wówczas na Mierzei Wiślanej, przy wejściu na plażę numer 26, odnaleziono wrak. Szybko okazało się, że jest to pozostałość po poniemieckiej barce z czasów II wojny światowej.

Na tym jednak nie koniec dobrych wiadomości. O kolejnym odkryciu poinformowali twórcy facebookowego profilu Bałtycka TV. Donoszą oni, że w okolicach Rozewia również odnaleziono wyjątkową rzecz.

Wrak okrętu podwodnego wyłonił się z dna Bałtyku

Na facebookowym profilu o nazwie Bałtycka TV pojawiło się wyjątkowe nagranie, które ukazuje najnowsze znalezisko, jakiego dokonano tuż u wybrzeży Morza Bałtyckiego. Tym razem jednak szczęście mieli mieszkańcy oraz turyści, którzy znaleźli się w Rozewiu. Przypominamy, że to tutaj znajduje się wyjątkowa latarnia morska, ale od teraz również wrak okrętu podwodnego.

„Po kilku latach Bałtyk odsłonił wrak podwodnego okrętu (U-Boot) w Rozewiu!” – napisali twórcy fanpage'a.

Wyjaśnili też, co tak naprawdę odkryły wody Morza Bałtyckiego.

„Uboot typ II holowany z Piławy na zachód w 1945. Zerwany z holu w czasie sztormu. Jednostka była pozbawiona silników. Wysadzony w 1964 r gdyż nie dało się go podnieść z dna w całości. To co zostało to część rufowa” – dodali i ujawnili, że takim wyjaśnieniem podzielił się jeden z użytkowników forum Historii Władysławowa i okolic, pan Mateusz.

Wraki na dnie Bałtyku

Szacuje się, że w Morzu Bałtyckim może zalegać nawet 10 tys. wraków. W niektórych z nich wciąż mogą znajdować się znaczne ilości paliwa, co sprawia, że są one szalenie toksyczne dla tutejszego środowiska. I choć część ekspertów twierdzi, że powinno się je usunąć z Bałtyku, amatorzy ekstremalnych sportów polegających na nurkowaniu we wrakach nie mają nic przeciwko temu, by pozostały na swoim miejscu.

Czytaj też:
Bałtyk coraz bardziej zanieczyszczony. Winna jest „woda płuczkowa”
Czytaj też:
Atrakcja nad Bałtykiem dla całej rodziny. Rejsy do Szwecji w niskiej cenie

Źródło: Bałtycka TV/Wprost.pl