Dorożki konne w Zakopanem to popularna atrakcja. Takie same można zobaczyć m.in. na starówce w Warszawie czy na krakowskim rynku. Choć nie wszystkim się podobają, często korzystają z nich turyści. W wielu przypadkach cierpią na tym konie, zwłaszcza jeśli nie są traktowane w odpowiedni sposób.
Spłoszony koń w Zakopanem
W miniony poniedziałek 2 grudnia, na skrzyżowaniu ul. Zaruskiego i Krupówek doszło do incydentu, który mógł się bardzo groźnie skończyć. To właśnie tam często można zobaczyć przechadzających się turystów i przejeżdżające dorożki. Tego dnia zarówno zwierzę jak i osoba odpowiedzialna za zaprzęg nie mieli szczęścia.
Rumak został spłoszony, gdy znajdował się na postoju. Prawdopodobnie przestraszył go jeden z przejeżdżających samochodów. Zwierzę pobiegło przed siebie razem z dorożką, uszkadzając przy tym nie tylko ją, ale też znak drogowy, dwa pojazdy oraz ogrodzenie posesji prywatnej. W międzyczasie uderzyło też w skrzynkę telekomunikacyjną. Żadnemu ze świadków zdarzenia nic się nie stało.
To nie pierwsza tego typu akcja w tej okolicy. Kilka lat temu również w Zakopanem spłoszony koń biegł przez Krupówki, a inny wpadł w szał na trasie do Morskiego Oka. Zwykle nie obywało się bez rannych i dużych szkód materialnych.
Policja musiała działać
Na miejsce zdarzenia wezwano pomoc. Policja przybyła do konia, gdy ten już się zatrzymał. Finał jego ucieczki miał miejsce na podwórku przy ul. Ogrodowej. Tam zwierzę wraz z dorożką wywróciło się, a następnie samodzielnie stanęło na nogi. Po czasie okazało się, że nie miało większych obrażeń.
Mundurowi zatrzymali woźnicę odpowiedzialnego za zaprzęg i sprawdzili, czy nie doszło do żadnych zaniedbań. Mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu we krwi, jednak z ustaleń wynika, że był trzeźwy. Okoliczności zdarzenie będą badane.
Warto dodać, że zdjęcie z incydentu obiegło internet. Widać na nim zdewastowaną dorożkę, która leży na ziemi wywrócona do góry nogami. Internauci nie pozostawali bezkrytyczni wobec sprawy. Wielu pytało, jak do tego doszło i zwracało uwagę, że głośne auta są dużym zagrożeniem dla zwierząt.
facebookCzytaj też:
Konie spłoszyły się na drodze do Morskiego Oka. Ranny turysta z KoszalinaCzytaj też:
Futrzany gość wywołał sensację na dworcu. Pociągi musiały zwolnić