Z okazji zbliżającej się wielkimi krokami wiosny Ryanair przygotował dwie niespodzianki dla swoich klientów. Najpierw 30 marca, a potem 1 kwietnia przewoźnik uruchomi nowe trasy – ze Szczecina do Krakowa i z Gdańska do Lublina. Połączenia krajowe pozwolą podróżnym zaoszczędzić czas i pieniądze w porównaniu do podróży pociągiem. Ceny biletów na samolot zaczynają się od 68,99 zł w jedną stronę.
Ryanairem do Krakowa i nad morze
Zamiast wielogodzinnej podróży pociągiem, kilkudziesięciominutowy lot za niewielkie pieniądze – taka szansa stoi przed pasażerami, którzy zdecydują się na zakup biletów na nowe wiosenne połączenia Ryanair. Irlandzki przewoźnik, który poza rejsami międzynarodowymi operuje również na trasach krajowych, tym razem zaproponował swoim klientom rejsy pomiędzy Gdańskiem a Lublinem (dwa razy w tygodniu), a także między Krakowem a Szczecinem (trzy razy w tygodniu). Bilety na oba połączenia można już kupić na stronie przewoźnika w cenie od 68,99 zł w jedną stronę. Inauguracja pierwszego planowana jest na 1 kwietnia, a drugiej trasy na 30 marca. Oba kierunki powracają po zimowej przerwie i podobnie jak przed rokiem, będą dostępne jedynie do końca października. Pasażerowie tych tras prawdopodobnie nie będą więc mieć okazji skorzystania z nowej formy odprawy.
Na tych trasach można wybrać samolot
Samolot może okazać się bardziej opłacalny niż kolej także na trasie z Gdańska do Wrocławia oraz z Gdańska do Krakowa. Na zbliżający się sezon letni przewoźnik zwiększy częstotliwość lotów z dwóch do czterech w tygodniu w przypadku pierwszej trasy i a czterech do aż sześciu połączeń w przypadku drugiej. Szczególnie na trasie pomiędzy Małopolską a Trójmiastem Ryanair nie ma sobie równych. „Od kilku lat, gdy LOT wycofał się z obsługi tego połączenia, Ryanair jest na niej właściwie monopolistą. Z systemu rezerwacyjnego wynika, że przewoźnik będzie latał na tej trasie codziennie z wyjątkiem niedziel” – pisze Fly4free.
Czytaj też:
Urlop nad morzem we Włoszech za grosze. Teraz za lot zapłacisz 104 złCzytaj też:
Miny pasażerów zrzedły. Muszą dopłacić do biletów przed wylotem