Pusto w polskich hotelach. Nie pomogły ferie ani śnieżna zima

Pusto w polskich hotelach. Nie pomogły ferie ani śnieżna zima

Dodano: 
Pokój
Pokój Źródło: Shutterstock
Mniej niż 1/3 polskich hoteli w styczniu mogła się pochwalić wysokim obłożeniem. Pierwsza tura ferii nieznacznie pomogła, a luty nie wygląda lepiej.

Z danych najnowszej ankiety Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego płyną niepokojące wieści. 29 proc. hoteli w Polsce odnotowało w styczniu frekwencję poniżej 30 proc., a 28 proc. zapełniło pokoje w ponad połowie. Najliczniejszą grupę, 44 proc., stanowiły obiekty z obłożeniem w przedziale 31-50 proc. Nie pomógł fakt, że na styczeń przypadła 1. tura ferii dla uczniów z kilku województw, w tym mazowieckiego. Prawdziwa śnieżna zima najwyraźniej także nie sprzyjała rezerwacjom.

Mało rezerwacji w hotelach. Ferie nie pomogły

Z ankiet wynika, że druga połowa stycznia obejmująca początek ferii zimowych, przyniosła wyniki lepsze niż wcześniejsze prognozy, ale rozczarowujące. 22 proc. hoteli miało w tym okresie obłożenie poniżej 30 proc., a tyle samo przekroczyło 50 proc. Ponad 40 proc. obiektów nie sprzedawało oferty specjalnej na ferie.

W styczniu 43 proc. hoteli pogorszyło wyniki względem ubiegłego roku., w tym 21 proc. odnotowało spadek do 5 pkt. procentowych. 37 proc. obiektów poprawiło wyniki, 1/5 utrzymała je na tym samym poziomie.

Jak będzie w lutym? Branża hotelarska spodziewa się kolejnego słabego miesiąca. Jedna czwarta hoteli ma obecnie obłożenie poniżej 30 proc. Zaledwie w 16 proc. obiektów obłożenie sięga ponad 50 proc. W obu segmentach – biznesowym i wypoczynkowym – niemal połowa obiektów nie sprzedaje oferty specjalnej.

Zimowy wypoczynek droższy

Z badania wynika, że średnie ceny noclegów w styczniu wzrosły rok do roku, choć wolniej niż miesiąc wcześniej. 56 proc. hoteli podniosło ceny w porównaniu ze styczniem 2025 r., z czego 45 proc. o maksymalnie 10 proc. 44 proc. obiektów utrzymało ceny na poziomie sprzed roku lub je obniżyło.

O niezadowoleniu z frekwencji mówią właściciele wielu polskich obiektów noclegowych w zimowych kurortach. Przyznają, że są zmuszeni podnosić ceny.

„Kilka lat temu mieliśmy znacznie niższe ceny. Okres warszawskich i śląskich ferii był też tym, w którym przyjeżdżało najwięcej gości” – mówił jeden z hotelarzy w Białce Tatrzańskiej wybocza.pl. „Jedno jest pewne: koszty, jakie ponosimy, sprawiają, że ceny u nas są bardzo zbliżone do tych w Alpach” – przyznał.

W sondażu SW Research dla „Wprost” przeprowadzonym w listopadzie ub. roku prawie połowa Polaków deklarowała, że nie wyjeżdża na zimowy wypoczynek.

Czytaj też:
Zakopane świeci pustkami? Górale narzekają na turystów
Czytaj też:
Polacy sprytnie oszczędzają na nartach. Nocleg w domu, stoki za granicą

Opracowała:
Źródło: PAP, wyborcza.pl