Jeszcze w weekend wydawać się mogło, że w obliczu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie wycieczki na Cypr nie są zagrożone. Kolejne godziny przyniosły jednak niespodziewane wydarzenia, które musiały spotkać się z natychmiastową reakcją. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych po uderzeniu na bazę w Akrotiri i tymczasowemu zawieszeniu operacji na lotnisku w Pafos opublikowało nowe zalecenia dotyczące podróży. „Nie można wykluczyć nagłego zamknięcia przestrzeni powietrznej dla ruchu cywilnego i wystąpienie trudności z opuszczeniem wyspy” – brzmi treść komunikatu. Ostrzeżenie wystosowano także w przypadku podróży do Omanu.
Drugi poziom zagrożenia na Cyprze
Polskie MSZ zaleca zachowanie szczególnej ostrożności podczas podróży do Republiki Cypryjskiej, w tym do tzw. Tureckiej Republiki Północnego Cypru. Ministerstwo potwierdza, że konflikt zbrojny toczący się na Bliskim Wschodzie może stwarzać zagrożenie także na mieszkańców i turystów przebywających na należącej do Unii Europejskiej wyspie, znajdującej się około 300 kilometrów od granic Izraela. Nagłe zamknięcie przestrzeni powietrznej, które może nastąpić w wyniku potencjalnego działania wrogich dronów lub wykrycia rakiet, wiąże się z utratą możliwości szybkiego opuszczenia Cypru.
Zagrożenie na Cyprze zostało ocenione na poziom drugi w czterostopniowej skali.
Nie podróżuj do Omanu
Polacy powinni unikać wszelkich podróży do Omanu. MSZ określiło poziom zagrożenia w kraju ze stolicą w Maskacie jako czwarty, najwyższy i odradza wszystkie wycieczki do tego państwa, również do turystycznych kurortów. Tymczasem jeszcze wczoraj, przed wprowadzeniem nowych zaleceń Ministerstwa, Itaka poinformowała swoich klientów, że nie anuluje zaplanowanych wycieczek do Omanu. Apel do biur podróży o nieorganizowanie wycieczek na Bliski Wschód wystosował również rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
MSZ przypomina, by przed podróżą zarejestrować się w systemie Odyseusz. „W przypadku wystąpienia nadzwyczajnych sytuacji podczas Twojego pobytu za granicą, MSZ będzie mógł się z Tobą skontaktować” – czytamy.
Czytaj też:
Polacy wracają z Dubaju. „Byliśmy tylko z tym, co mieliśmy przy sobie”Czytaj też:
Polka utknęła na Sri Lance. „Szok, jak linie mogą windować ceny”
